ANNA KULESZ PIOSENKI

Tak, jestem bardzo szczęśliwa, bo płytka w garści, „lepszy wróbel w garści…”. Doczekałam się, spełniłam swoją kolejną fantazję, bo kiedy coś przyjdzie mi do głowy,  to odczuwam to, jako wewnętrzny zapalnik  i chęć realizacji jest tak duża, że  zaczynają działać szczęśliwe przypadki. Do nich zaliczam nieoczekiwaną znajomość z Markiem Sawą, która zaowocowała nagraniami. Przemyślanymi i wspólnymi decyzjami, bo muzyka jest dla mnie równie ważna jak słowo i nie powinna być przypadkowa.  Ustaliliśmy gatunek podkładu, instrumenty, głos. Mam szczególny sentyment do skrzypiec na których kiedyś uczyłam się grać. Przeprowadzka do innego miasta przerwała naukę, czego dzisiaj bardzo żałuję. Ale nie czas teraz na smutki. Nic to nie da.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *