NA SZKLE MALOWANE

 

Komplet na ciastko i kawę, to zamówienie od Przyjaciółki, więc pojechał do Zakopanego. Cieplutko Cię pozdrawiam Ewuniu, z najlepszymi o Tobie myślami i wspomnieniem przemiłych spotkań przy lampce wina i dyskusjach.

*

IMG_3710 BLfarby witrażowe  na szkle – Anna Kulesz

Pucharek  nabył  DK Wygoda w Warszawie, gdzie miałam wystawę swoich prac w październiku 2006 roku. Przemiła atmosfera i zaangażowanie Dyrekcji pozostawiło niezapomniane wspomnienie do dzisiaj i zaowocowało nawiązanymi tam przyjaźniami.

*słojeIMG_6270 BL

 Aniołek to moja pierwsza praca na szkle. Takiego sobie wymyśliłam. Miał być taki  niedoskonały, nieporadny, ale  radosny i taki powstał. Komuś też się chyba taki marzył, bo natychmiast po wyschnięciu został kupiony. Mam nadzieję, że przynosi nabywcy pomyślność.

IMG_7988 BLI jeszcze kilka prac.

IMG_0022 BL*

słoje IMG_0001 BL

słoje IMG_7942 BLMalowanie na szkle sprawia mi dużą przyjemność , a i odbiorców tego rodzaju sztuki jest wielu. Na wernisażu w bibliotece przy ulicy Jodłowej malowane słoiczki cieszyły się dużym zainteresowaniem.

IMG_0035 BLfot. F. Kulesz

słoje IMG_6266 BL

5 myśli nt. „NA SZKLE MALOWANE”

  1. Tytuł niewłaściwy! Powinien brzmieć : Cuda na szkle – wielobarwne wizje Anny Kulesz. Sam nie maluję, ale podziwiam tę niesamowitą komunikację, co się dzieje takiego, że ręka
    precyzyjnie wykonuje polecenia płynące z wyobraźni, i za chwilę wizja autora pojawia się na szkle, papiere, płótnie. Magia talentu. Niesamowite.

  2. Swego czasu był tez program Piórkiem i węglem. prof. Zin malował tylko czarnym mazakiem – wychodziły piękne rzeczy. Też niby kreska, niby półcień, a obraz pełen życia. I tak Aniu malujesz na podziw oczu. Henryk

  3. Ania maluje. Utrwala na kartonie, płótnie, twarz, zgodnie z wszelkimi zasadami proporcji, rysunku. Ale jeszcze w tych twarzach nie ma życia. Ania staje przed sztalugą, miesza farby, wpatruje się w wizerunek, potem lekko dotyka go pędzelkiem.Co robi? Zdaje się, że nic, lub prawie nic.Ale zachodzi cudowna zmiana. Jeszcze jedno nieuchwytne pociągniecie pędzelkiem i … żywa ciepła krew płynie w twarzy, oczy ożyły. I patrzcie? Czy poznajecie? To nowe dzieło Ani. Takie jest malowanie Ani widziane oczami mej duszy. ENRYK

  4. Przed laty był taki program w telewizji Szklana niedziela. Czasem też pokazywano różne piękne rzeczy, lecz- Twoje są piękniejsze. Właśnie – na szkle malowane. Inwencja, pomysł, farba – dodają uroku szkle. Czyń dalej takie cudeńka. Henryk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

SNY MALOWANE czyli mój sposób na (do)życie