MOJE OBRAZY

4 myśli nt. „MOJE OBRAZY”

  1. Zachodzące słonce złoci las za motocyklistą, który zda się wyłania się ze złotego lasu, niosąc nam ciepło zachodzącego słońca. Henryk

    1. Słońce często pojawia się w moich obrazach, bo jest ogromnie ważne i w moim życiu. Słońce to jak uśmiech. Rozgrzewa, mobilizuje do pracy, wyzwala radość.

  2. Trzeba troche napisać o technice, jaką powyższy obraz był tworzony. Otóż rozbryzgi wody spod kół motocyklistki sporządzone są z drobno tłuczonego szkła naklejonego na podłoże.

    Proszę również zauważyć arcyciekawe zjawisko. Gdy się tę dynamiczna scenkę ogląda, widać wiele szczegółów, refleksy słońca w koronach sosen, obłoki na wczesnoporannym niebie, wiewiórki i ptactwo rozmaite i niemal słychać hałas silnika na tle odgłosów przyrody. A gdy spojrzeć uważniej, konstatujemy, że nie ma tu żadnych szczegółów. Oprócz tych rozbryzgów. Trzeba być urodzonym poetą, żeby tak malować.

    1. Rzeczywiście techniki wykorzystuję różne. Często tworzone przez siebie nie mające poparcia w podręcznikach do malowania, ale te rozbryzgi wody to tylko farba. Natomiast kamienistą drogę podsypałam drobnym żwirkiem. Może to błąd, bo motocyklista pędzi z dużą prędkością i taki kamyk może uderzyć w szybkę kasku.Ale obecne technologie tworzą bardzo wytrzymałe materiały, więc chyba jest bezpieczny.
      Lubię jazdę motocyklem. Jako dziecko jeździłam z rodzicami Jawą 250. We troje. Tak , we troje, bo dzieci wolno było wtedy sadzać na baku. Ale to były czasy.Do dzisiaj motocykle przewijają się w mojej rodzinie i pewnie dlatego powstał taki obraz , który zatrzymuje te wyjątkowe doznania jakich dostarcza jazda na nich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

SNY MALOWANE czyli mój sposób na (do)życie