KLUB MIŁOŚNIKÓW POEZJI OPBP

Ze względu na śliskie drogi podjęłam decyzję, że nie będę prowokowała losu i dodawała  pracy ortopedom, więc zrezygnuję z udziału w spotkaniu Klubu Miłośników Poezji OPBP, które miało odbyć się w czwartkowe popołudnie 5 lutego. Potem jednak zdecydowałam, że sprawdzę, na ile otrzymywane Alerty RCB o pogodzie, pokrywają się z faktycznym stanem dróg. Okazało się, że dam radę i decyzja okazała się trafiona,  jak szóstka w totka, bo spotkanie było wyjątkowo atrakcyjne. Prowadziła je tym razem Ewa Sawa, poetka z Wiązowny, której mąż Marek Sawa, oprawił nasze wiersze w muzykę, korzystając z AI.

W wielu miejscach i wiele razy podkreślałam, że  muzyka to moje życie, więc i spotkanie o takim charakterze odebrałam z radością. Moja piosenka „Walc wśród gwiazd” była na początku spotkania, a na końcu „Dziewczyna w wianku z chabrów”. To ta, o której niedawno pisałam. Powstała na bazie cudownych wspomnień z lat młodzieńczych, jakie spędziłam w rodzinnym Lublinie.

Marek ,CyberMark, jest informatykiem i wydawcą i ciągle rozwija swoją działalność, dodatkowo sprawiając nam, poetom, radość. Dostaliśmy też od niego płyty z naszymi piosenkami.  A co przyniesie przyszłość? Hm… z kart nie odczytam, bo nie moja bajka, ale wahadełko często angażuję 🙂 🙂 🙂

JESZCZE KARNAWAŁ – wiersz

Jeszcze karnawał, więc kolejny wiersz też w tym duchu, ale tym razem wolny, czyli taki jakie lubię tworzyć najbardziej, chociaż może nie… najbardziej lubię białe. A do tego wiersza AI przerobiła moją fotkę sprzed wielu lat na taką karnawałową.

w karnawałowym szaleństwie
Anna Kulesz

szaleje karnawał przed Wielkim Postem
zasady zawisły na wieszakach w szatni
maski zakrywają twarze
i nie wiadomo kto jest kim

strzelają petardy uwalnianych emocji
cekiny świecą oryginalnymi metkami
potykają się o własne slogany
gubią kręgosłupy
między stołem a obiektywem

na pustych krzesłach siada czas
zaplątany we własne minuty
lub zastyga na boku
przewróconej butelki

toasty wznoszą się pod sufit
światło znika w dekoltach
absurdy rzeczywistości błyszczą
jak taca przesuwana w sali luster

wszystko co ważne
przelatuje obok
jak nadmuchany karnawałowy balon

nikt nie rozpoznaje prawdy
bo przebrana w żart
pozostanie niewidoczna
nawet gdy wszyscy zdejmą maski

styczeń 2026

KARNAWAŁOWE SZALEŃSTWA wiersz POD MASKAMI

pod maskami
szalony karnawał w poezji
Anna Kulesz

wszystko w karnawale uchodzi na sucho
bo maska zasłania prawdziwe emocje
w jednej parze tańczy szczerość z hipokryzją
a obie są w masce niewinnej istoty

a także ten co zwykle jest nad wszystko ponad
szaleje z wesołkiem bez opamiętania
bo nikt nie rozpozna go teraz w przebraniu
więc może bezkarnie figlować do rana

i ten niepijący moralista nudny
pije piąty toast za trzeźwość i umiar
inny tańczy tylko dla wielu polubień
dopóki telefon się nie rozładuje

wniosek płynie prosty z takich przebieranek
natura wyłazi choć na twarzy maska
ona nie przykryje co w człowieku siedzi
bo niełatwo ukryć prawdziwy charakter

styczeń 2026

SNY MALOWANE czyli mój sposób na (do)życie