Dotarła do mnie kolejna antologia SAP, w której znalazły się moje wiersze. Tym razem tematem są miłosne szepty. Stu dwudziestu autorów i każdy z nas miał możliwość umieścić po cztery… pięć swoich wierszy. Ilosć zależala od ich długości.
Wklejam jeden z nich
przy tobie Anna Kulesz
twoja obecność sprawia że czas przestaje istnieć kiedy się śmiejesz to jak by iskra pękała w przestrzeni otulając ciepłem moje dni
wypełniamy nasz mikrokosmos czułością słowami które są jak szept gwiazd wzajemne spojrzenia przenikają światłem wszelkie zwątpienia
nieśmiałe wyznania rozkwitają w radosny krzyk świata nadają sens nawet pustym stronom życia uczymy się że miłość to dawanie
być przy tobie to przekraczać siebie dotykając nieskończonego piękna chwili
gromadzone przedmioty okazały się tylko kurzem czasu ziemskie sprawy do których się nie zagląda leżą latami w pudłach książki nieprzeczytane żółkną na półkach a ubrania na szczególne okazje wiszą do dzisiaj w niespełnionych wersjach przyszłości
mieszkanie przytłaczają warstwy gromadzonego życia do którego potrzeba nam tylko dobrych wspomnień i dotknięcia serca
nie powinno się zostawiać po sobie magazynu rzeczy ale spokój i ciszę w której łatwo poukładać myśli
miłość wyraża się tym że pozostający nie będą musieli odkurzać cudzego życia z warstw czasu nie można zostawiać po sobie ciężaru dla innych zmęczonych dłoni
uporządkowanie własnego istnienia to najważniejszy gest czułości
Tak, jestem bardzo szczęśliwa, bo płytka w garści, „lepszy wróbel w garści…”. Doczekałam się, spełniłam swoją kolejną fantazję, bo kiedy coś przyjdzie mi do głowy, to odczuwam to, jako wewnętrzny zapalnik i chęć realizacji jest tak duża, że zaczynają działać szczęśliwe przypadki. Do nich zaliczam nieoczekiwaną znajomość z Markiem Sawą, która zaowocowała nagraniami. Przemyślanymi i wspólnymi decyzjami, bo muzyka jest dla mnie równie ważna jak słowo i nie powinna być przypadkowa. Ustaliliśmy gatunek podkładu, instrumenty, głos. Mam szczególny sentyment do skrzypiec na których kiedyś uczyłam się grać. Przeprowadzka do innego miasta przerwała naukę, czego dzisiaj bardzo żałuję. Ale nie czas teraz na smutki. Nic to nie da.