ŚWIAT NIERZECZYWISTY

„świat nierzeczywisty”. Taki tytuł ma jedna z piosenek na mojej płytce

świat nierzeczywisty
Anna Kulesz

namalowałam obraz marzeniami
na płótno serca rzuciłam pragnienie
a słowa których nie chciałam powiedzieć
zawisły w farbach na włosiu pędzla

i powstał widok niezwykłego świata
na którym w ludziach nie było zawiści
czuło się aurę miłości i szczęścia
a zamiast kłótni słychać było pieśni

wiatr niósł zapachy kwiatów i chleba
dłonie trzymały dobroć nie kamień
rozmowy były pełne zrozumienia
i nikt nie żegnał nikogo na zawsze

rzeki płynęły spokojnie leniwie
w ich lustrze błękit kąpał się beztrosko
spokojem szyby oddychały w oknach
bólu ludzkiego nie musiały tłumić

i powstał na płótnie świat nierzeczywisty
który istnieje jedynie w marzeniach
bo ludzkie dłonie ciągle są zbyt ciężkie
myśli niezmiennie wypełnione gniewem

spokój bywa tylko wytworem fantazji
albo pragnieniem umęczonej duszy
o nim się marzy śpiewa albo pisze
za nim się tęskni i na niego się czeka

Ile trzeba jeszcze czekać, żeby odetchnąć zapachem spokoju

WIERSZE W OPRAWIE MUZYCZNEJ ANNA KULESZ

Często w życiu mi powtarzano, że jestem „w gorącej wodzie kąpana”. Jednak dotyczy to najczęściej moich twórczych, albo podróżniczych pomysłów. Poważne sprawy rozważam, analizuję i wyciągam wnioski.

Jednak kiedy pojawi się chęć zrobienia czegoś, to odczuwam to jako wewnętrzny zapalnik. Nic wtedy nie stanowi przeszkodyi bardzo się spieszę, żeby realizacja była szybka.

Tak było z wierszem „Otwockie Anioły”. Na mojej drodze pojawiła się nagle i przypadkiem osoba, czyli informatyk, który w pierwszej rozmowie zaproponował, że może mój wiersz oprawić muzycznie.   W niedługim czasie powstała druga piosenka i… tu właśnie poczułam ten – zapalnik… „a jak by tak część wierszy ubrać w muzykę. I zaczęło się…

W tej chwili jest już okładka i kapselek.

Na płytce będzie 20 piosenek, a na okładce krótki opis.

opowieści malowane dźwiękiem

Taką nazwę nadałam  płytce z moimi tekstami w opracowaniu muzycznym Marka Sawy. Decyzja była spontaniczna po dwóch pierwszych utworach. Marek bardzo dobrze  odczytał  moje oczekiwania i zachęcona tym, zdecydowałam się na dalszą współpracę. Moje wiersze są bardzo różne. Te metaforyczno-refleksyjne z nutą abstrakcji nie bardzo nadają się na piosenki, bo nad przekazem trzeba się chwilę zastanowić, ale opisowe, jak najbardziej. Opowiadają o moich emocjach; marzeniach, tęsknotach, o zachwycie przyrodą, o miastach, z którymi życie mnie połączyło. Kilka utworów dedykuję też drogim mi osobom.

Pierwsza piosenka jest dla mnie bardzo ważna, bo tekst powstał w trudnym życiowym momencie. Malowanie, a potem pisanie, sprawiło, że odnalazłam spokój i zbudowałam swój nowy świat, „mój świat malowany”.

Urodziłam się w Bydgoszczy w latach powojennych i ballada „dźwięki mojego miasta”, opowiada o szarej, surowej rzeczywistości, która dla pokolenia ludzi młodych, jest trudna do wyobrażenia. Następna opowieść to „dziewczyna w wianku z chabrów”, wspomnienie Lublina. Tam spędziłam przecudowne dzieciństwo i wczesną młodość, i  tekst zainspirowany jest echami tamtej beztroskiej przeszłości. Tematem piosenek jest  też morze, które bardzo kocham i nad którym bywałam niezliczoną ilość razy, którą przeliczać mogę na lata.

Kolejny etap to Otwock z jego  baśniowymi świdermajerami, czyli „otwockie anioły” i „cukiernia Sosenka”. Każdy tekst piosenki można rozwijać w bogatą opowieść. Płytkę zamyka sentymentalna, ale  z przymrużeniem oka, refleksja o życiu, „rap międzypokoleniowy”.

Markowi Sawie, bardzo dziękuję za muzyczną oprawę moich wierszy, z ulubionymi przeze mnie instrumentami, skrzypce szczególnie, i za to, że zawsze doskonale wyczuwa jakie są moje oczekiwania muzyczne, bo muzyka w moim życiu jest niezwykle ważna.

WIERSZE Z MUZYKĄ ANNA KULESZ

Jest już okładka płytki, ale brakuje jeszcze kilku piosenek. Może do końca maja zamkniemy temat.

W tomikach zbieram wiersze, które trzeba przemyśleć, które czyta się kilka razy, żeby odkryć ich myśl. Natomiast piosenka powinna dawać od razu pełny obraz, bo słowa uciekają szybko, więc powinny malować to co autor ma do przekazania. Poniżej tekst „pożegnanie z morzem”.



pożegnanie z morzem
Anna Kulesz

mgłą nad łąkami płyną wspomnienia
bryzą nadmorską pachnie poranek
wiatr plącze włosy ich kolor zmienia
żegnać się z morzem idę na plażę

dotknąć stopami piasku raz jeszcze
słuchać jak woda szemrze i mruczy
patrzeć na grzywy fal rozpędzonych
wierząc że jeszcze tutaj powrócę
że znów cię spotkam w rześki poranek
gdy będziesz czekał na mnie ze słońcem
białe muszelki podasz na dłoni
jak symbol naszych nadmorskich spotkań

pójdziemy dziką plażą jak dawniej
a śmiech zagłuszy pomruki morza
w kroplach zastygną nasze spojrzenia
na mokrym piasku pozostaną ślady

będą wspomnieniem naszych spacerów
dopóki woda nie wygładzi brzegu
szczęśliwe chwile pozostaną w sercach
pamięć zachowa piękne wspomnienia

pójdziemy plażą dziką jak dawniej
a śmiech zagłuszy pomruki morza
w kroplach zastygną nasze spojrzenia
na mokrym piasku pozostaną ślady

SNY MALOWANE czyli mój sposób na (do)życie