DLACZEGO NIE PISZĘ

często słyszę to pytanie, bo jest grupa osób, która systematycznie czyta mój blog, ale sytuacja w kraju jest tak trudna i niepewna, że nie mam ochoty na pisanie. Moje myśli zajmują ważne sprawy, bardzo dokładnie obserwuję to co dzieje się wokół. Poza tym usługi medyczne sięgnęły dna, czego nie da się nie zauważyć. Bardzo ważną wizytę lekarską przesunięto mi o pół roku, czyli muszę czekać 2 lata. DWA LATA. Nie „zadzwonił do mnie lekarz z pytaniem o zdrowie”, jak obiecywano, ale pielęgniarka, która z poczuciem winy poinformowała, że wszystkie wizyty przesuwają o pół roku. Starałam się zdjąć z niej ciężar tej wiadomości, bo cóż ona jest winna. Kilka lat temu zrobiło się jakoś lepiej, wprowadzono system komputerowy, zniknęła nerwowość i kolejki do rejestracji i do głowy mi nie przyszło, że za moment będzie aż tak źle. Moja sprawa jest bardzo ważna, ale ogrom ludzi ma jeszcze poważniejsze problemy ze zdrowiem. Mam świadomość, że to tylko ułamek jakiejś wielkiej gry, której celem jest zniszczenie.

Wiele lat temu mądry kolega taką wizję usiłował mi przekazać cytując słowa, że „polskość to nienormalność”, ale ja byłam oburzona, że opowiada jakieś bzdury. Dzisiaj wiem, że miał ku temu podstawy. Nie wizjoner. On po prostu wiedział więcej.

DZIEŃ MATKI

26 maja, to chyba najbardziej wzruszający dzień w roku, to największe święto dla każdego człowieka. Słowo MATKA zawiera w sobie wszystkie synonimy miłości, dobroci, współczucia, opieki… nawet nie ma co wymieniać dalej. Jest ważne dla najmniejszego i najstarszego człowieka.

W moim wspomnieniu pozostaje niezmiennie jako obraz piękna i dobroci.

przyniosę ci kwiaty  
(mojej mamie)
Anna Kulesz

przyniosę ci w bukiecie
niezapominajki
i białe rumianki
kwiaty które najbardziej lubiłaś

zawsze byłaś delikatna
i skromna jak one
twoja subtelność
przyciągała wzrok
a obecność ogrzewała serca

peszyły cię bukiety róż
oddawałaś je tym
którzy chcieli błyszczeć
sobie zostawiałaś tylko
troskę o innych

wszyscy cię kochali
za nadzieję którą dawałaś
za mądre słowa
za ciepło

przyniosę ci niezapominajki
i białe rumianki
położę z modlitwą
na marmurowej płycie

maj 2019

A zdjęcia przywołują wspomnienia.

ŚWIAT NIERZECZYWISTY

„świat nierzeczywisty”. Taki tytuł ma jedna z piosenek na mojej płytce

świat nierzeczywisty
Anna Kulesz

namalowałam obraz marzeniami
na płótno serca rzuciłam pragnienie
a słowa których nie chciałam powiedzieć
zawisły w farbach na włosiu pędzla

i powstał widok niezwykłego świata
na którym w ludziach nie było zawiści
czuło się aurę miłości i szczęścia
a zamiast kłótni słychać było pieśni

wiatr niósł zapachy kwiatów i chleba
dłonie trzymały dobroć nie kamień
rozmowy były pełne zrozumienia
i nikt nie żegnał nikogo na zawsze

rzeki płynęły spokojnie leniwie
w ich lustrze błękit kąpał się beztrosko
spokojem szyby oddychały w oknach
bólu ludzkiego nie musiały tłumić

i powstał na płótnie świat nierzeczywisty
który istnieje jedynie w marzeniach
bo ludzkie dłonie ciągle są zbyt ciężkie
myśli niezmiennie wypełnione gniewem

spokój bywa tylko wytworem fantazji
albo pragnieniem umęczonej duszy
o nim się marzy śpiewa albo pisze
za nim się tęskni i na niego się czeka

Ile trzeba jeszcze czekać, żeby odetchnąć zapachem spokoju

SNY MALOWANE czyli mój sposób na (do)życie