WPRAWKI RYSOWNIA MYSZKĄ

To wciąga. Zawsze lubiłam rysować, ale komputer to nowe możliwości. W dzieciństwie nie miałam komputera, bo po prostu nikt go nie miał. Były ołówki, tusz, papier. Szkoda, że teraz tyle można, a czas tak szybko ucieka. Korzystam z tego co daje chwila i wprawiam rękę. Ostre kolory, lubię to. Rude włosy, też lubię, bo sprawiają wrażenie, że zawsze świeci słońce.

SZCZEPIENIE przeciw COVID-19

Jedną dawkę szczepionki Pfizera przeciw COVID-19 mam za sobą, jutro druga, a na razie zmagania z rysunkami w komputerze. Bardzo trudno nakłonić myszkę, żeby zgrabnie poruszała się i tworzyła piękne rysunki. Podobno są programy graficzne przy zastosowaniu których nie trzeba wielkich umiejętności artystycznych, ale ja takich nie mam i nie znam, wiec trudzę się i może kiedyś coś z tego wyjdzie.

Dziwi mnie szum wokół tych szczepień. Nawet przez moment nie miałam wątpliwości co do zasadności ich stosowania. Wiele chorób, jak choćby, gruźlica, polio, ospa zostało wyeliminowanych dzięki szczepieniom. Covid-19 przywodzi mi na myśl poliomyelitis znaną też pod popularniejszą nazwą choroby Heinego-Medina. Też objawy są podobne do grypowych i u wielu osób na tym się kończy, a objawy porażenne dotykają niewielkiego procentu chorych. Czy ktoś wtedy kwestionował stosowanie tej szczepionki? Nie, ona po prostu była obowiązkowa. I słusznie, bo niebezpieczna choroba niemalże wyeliminowana, choć i tak zdarzają się zachorowania. Ale dzisiaj taki obowiązek nazywa się “ograniczaniem wolności”. Wtedy specjaliści nie rodzili się na kamieniu. Dzisiaj fora społecznościowe sprzyjają szybkiej wymianie poglądów, łączeniu si e w grupy, a więc i wywoływaniem zamętu, bo każdy staje się “epidemiologiem” i “wirusologiem”, choć większość nie ma żadnej wiedzy medycznej. Obawy, że szczepionka jest niedopracowana są bezpodstawne, bo wszystkie są w czasie modyfikowane. Przeciw polio, wynaleziona przez Polaka Hilarego Koprowskiego, też była udoskonalana, bo tak to działa i jest oczywiste. Ale nawet w takiej formie stanowi pewnego rodzaju ochronę … a skutki uboczne? Każdy lek je ma i w ulotce podawane są nawet te najrzadsze. Nie słyszałam jednak, żeby ktoś protestował przeciw stosowaniu środków antykoncepcyjnych, które dzisiaj są bardzo powszechne, a jednym z ważnych skutków ubocznych jest właśnie zakrzepica.Cóż… najlepsza wskazówka we wszystkim to własny rozsądek.

PRZETRWAŁO W POKOLENIACH

Wydaje mi się być ważna wiedza o przodkach. Jakie były zdolności, pasje, cechy charakteru. Pisząc Kronikę, albo raczej, Sagę mojej rodziny mam okazje dokładnie to prześledzić. Na pierwszy plan wysuwają się zdolności artystyczne po linii mamy jak i taty przejawiające się we wszystkich pokoleniach w różnych formach i z różnymi efektami. Zatrzymam się przy gałęzi ze strony taty, bo właśnie odnowiłam kontakt z bliską, po tej linii kuzynką, profesjonalnym plastykiem. Magdalena maluje,rysuje, ilustruje książki, również pedagogiczne i projektuje okładki. Współpracowała z Lwem-Starowiczem, Wandą Wisłocką (Sztuka kochania). W czasie pandemii staje przy sztalugach i realizuje zamówienia na portrety. Robi to bardzo oryginalnie. Zaskoczyło mnie, że jest tak dużo zamówień na portrety ulubionych zwierzątek, albo właściciela w towarzystwie czworonoga . Kilka zdjęć obrazów podesłała na moją prośbę, a ja nie mogę odmówić sobie , żeby ich tutaj nie wstawić. Niech cieszą oko nie tylko moje. A może ktoś zechce zrobić komuś taki wyjątkowy prezent z górnej półki, albo sobie. Autorka obrazów Magdalena Wolnicka-Maryniak.

SNY MALOWANE czyli mój sposób na (do)życie