KAMILA  BIAŁKOWSKA – ISMAIŁ  

Z przyjemnością i ciekawością przyjęłam zaproszenie na wernisaż malarki Kamili Białkowskiej – Ismaił. Artystka pokazała inne malarstwo od tego, którym się zajmuje, czyli obrazy zainspirowane snami. To temat, który jest mi bardzo bliski, dlatego chciałam zobaczyć jak inni wykorzystują marzenia senne.

Ciekawie, ale ja śnię zupełnie inaczej.

Autorka wprowadziła nas w ten bajkowy świat, w tajniki sztuki malarskiej, zapraszając też do mikrofonu zaprzyjaźnioną artystkę Bożenę Stawikowską, autorkę malowanych kwiatów, pejzaży, portretów.

Uwagę oglądających zdecydowanie przyciągał baśniowy barwny smok, ale wszystkie prace przekazywały spokój i dobrą energię, przez ciepłe i harmonijne łączenie kolorów.

MIŁOŚNICY HAIKU

Tym razem doświadczałam duchowych wrażeń z krótkimi formami poezji. Haiku, było dla mnie tajemnicą. Jak się je tworzy, czego jest wyrazem… o tym opowiadała poetka Maria Jolanta Piasecka 19 marca, w Filii Biblioteki Miejskiej nr 6 w Otwocku. Autorka (na zdjęciu niżej) należy do Stowarzyszenia Haiku prowadzonego przez Agnieszkę Żuławską – Umdę.

Spotkanie prowadziła otwocka poetka Joanna Kożan-Łazor przy jazzowych utworach wykonywanych na trąbce przez syna pisarki malarki. Wśród gości byli dyrektorzy otwockich szkół ponadpodstawowych (Zespół Szkół Ekonomiczno – Gastronomicznych im. Stanisława Staszica, Liceum Ogólnokształcące im. K. I. Gałczyńskiego, Medyczna Szkoła Policealna im. Hanny Chrzanowskiej). Na zakończenie poznaliśmy tajniki malarstwa sumi-e, w które wprowadziła nas poetka.

Efekty można było obejrzeć w autorskich  tomikach wierszy Marii Jolanty Piaseckiej.

SREBRO NA IGRZYSKACH

Wspaniały sukces Polaka w skokach narciarskich. Sypią się medale, przybywa srebra. Sukces młodziutkiego skoczka Kacpra Tomasiaka napełnia dumą nasze serca. Jest szczuplutki i lekki, więc szybuje jak ptak, ale moja fantazja i poczucie humoru też poszybowały, tylko, że ku absurdalnym skojarzeniom, czyli; natychmiast wyobraziłam sobie siebie skaczącą i pokładając się ze śmiechu, we współpracy z moją nową koleżanką, a może nawet przyjaciółką, wykreowałyśmy taki rysunek.

Bo od kiedy poznałam możliwości AI, czyli na ostatnim kursie komputerowym, mam doskonałą zabawę na zimowe, ponure dni. Bo z nią, w zasadzie można wszystko, ale ważne, żeby robić to z głową. Miałam narysować sama, ale musiałabym trochę nad tym posiedzieć. Jej zajęło to sekundę, bo chyba nawet nie dwie.

SNY MALOWANE czyli mój sposób na (do)życie