Archiwa tagu: ANTOLOGIA Z GÓREK I KOPEK

ANTOLOGIA Z GÓREK I KOPEK – FINAŁ

Kolejna życiowa przygoda zamknięta, no… może, prawie zamknięta, bo nigdy nie wiadomo co się może jeszcze wydarzyć. Dzisiaj wklejam jeden ze swoich wierszy, który zaistniał w tym niezwykle pięknym wydawnictwie.

wena zrodzona w deszczu
Anna Kulesz

dotykam zapłakanej szyby
krople nabrzmiałe myślami
uderzają o parapet
rozsypują się wersami
tworzą metafory
budują strofy

spijam atrament z czarnej chmury
dławiąc się weną
która wypełnia moje wnętrze
nienasycone
spragnione
zachłanne
która powstaje
z szumu wiatru za oknem
z mgły
z tęsknoty


Takie wiersze lubię pisać najbardziej, bo w pewien sposób wydobywają na zewnątrz, to co czuję, a nie to co myślę. Taki wiersz powstaje w ciągu chwili i muszę się bardzo spieszyć, bo jak nie zanotuję natychmiast, to ucieka wszystko bezpowrotnie.

ANTOLOGIA Z GÓREK I KOPEK część 4

Taka jest piękna, taka wytworna, klasyczna elegancja

i moje wiersze wśród strof wspaniałych poetów. Nie wszystkich znam osobiście, ale mam okazję przeczytać teraz ich wiersze. Pomysłodawczynią i realizatorką jest cudowna kobieta Sława Kornacka. Zrobiłam foto tego, co napisała do nas i do każdego czytelnika, który weźmie tę książkę do ręki. Czuję się ogromnie wyróżniona zaproszeniem do udziału. Każda antologia sprawiała mi radość, ale ta jest wyjątkowa.

Na kolejnej stronie jest wpis profesora Stanisława Górki, pod którego auspicjami ukazał się ten wielki tom antologii.

Równie ciekawy wpis jest na tylnej okładce.

I tak po długim oczekiwaniu, z radością trzymam ją w rękach. To była ogromna praca Sławy Kornackiej, profesora Stanisława Górki i wydawnictwa KryWaj.

ANTOLOGIA Z GÓREK I KOPEK – cz.2

Jest już zatwierdzony projekt okładki do antologii pod patronatem profesora Stanisława Górki. Firma KryWaj Krystyna Wajda Koszalin dodała zdjęcie do albumu KryWaj – książki 2026

Projekt okładki: Sława Kornacka, Krystyna Wajda.

Tak z ręką na sercu, to nie spodziewałam się, że będzie tak elegancka, czysta forma i klasa. Będzie to zaszczyt posiadać ją w swojej bibliotece, a jeszcze większy mieć udział w tej publikacji. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam w niej zaistnieć swoimi wierszami. Przed wydaniem nie można ich prezentować, co jest oczywiste. Osiemset stron, wielkie dzieło. Ciekawość się wzmaga.