Mój wiersz oparty na wspomnieniach wspaniałych chwil, jakie dane mi było przeżyć w dzieciństwie i wczesnej młodości w Lublinie, doczekał się oprawy muzycznej. To dzięki serdeczności i bezinteresowności Marka Sawy (CyberMark), który w oparciu o AI utworzył uroczy klip.
dziewczyna w wianku z chabrów Anna Kulesz
przez pola drogą szła piaszczystą na głowie miała z chabrów wianek na jej ramieniu motyl przysiadł ze snu wybudzał się poranek
i śpiew jej zabrzmiał nad polami gdzie w zbożach osty kwitły dzikie słońce na łanach złoto kładło pszczoły zbierały z mniszka pyłki
serce zabiło nagle mocno gdy zobaczyła go wśród żyta jak chabry były jego oczy a mówił pięknie jak poeta
więc poszli drogą polną razem mocno trzymając się za ręce ona w tym wianku z chabrów całym a on o chabrach mówił wiersze
Jaki pierwszy dzień Nowego Roku, taki rok kolejny. Bajki? Oczywiście, ale tego dnia warto w nie uwierzyć i oderwać się od bardzo trudnego dzisiaj życia. Jest niebezpiecznie , jak nigdy, jest drogo, jak dawno nie było, jest agresywnie, jest niepewnie, a do tego krótkie zimne dni, dlatego warto uprzyjemniać sobie życie tym co sprawia radość. Ja piszę wiersze i puszczam wodze fantazji.
marzenie sułtanki Anna Kulesz
nazywaj mnie swoim światłem księżycem w którego blasku dotykać będziesz moich ust niech słowa jak jedwab otulą nas zapachem ambry a moje imię niech będzie szeptem między wersami zanim dotkną mnie twoje dłonie
pisz mnie i myl się we mnie nim poezja osiągnie doskonałość chcę być słuchaczką nie bohaterką legendy
zatrzymajmy się w półcieniu pragnienia gdzie wersy cichną tłumione miękkością zasłon i przenikają powietrze jak dym palonych ziół
gdzie słowa wiersza płyną jak zapach róży po murach pałacu
trwajmy w pragnieniu aż słowo stanie się poezją wyszeptane między oddechem a ciszą zanim utrwali je atrament
otwockie anioły bajkowe latają wśród sosen nad miastem nie zawsze zobaczyć je można nielicznym pokażą się czasem szczęściarzy tych w niebo wpatrzonych pozdrowią gdy lecą nad lasem na rondach je spotkasz zielonych wśród kwiatów i krzewów iglastych ref. otwockie otwockie anioły ich serca dobroci są pełne w drewniane werandy wtulone czuwają nad miastem codziennie
chowają się w świdermajerach na skwerach bywają i w parkach uśmiechy malują na twarzach każdego smutnego mieszkańca sosnową woń mają ich skrzydła a zapach nasyca powietrze to właśnie jest ten mikroklimat o którym od dawna wieść niesie
ref. otwockie otwockie anioły ich serca dobroci są pełne w drewniane werandy wtulone czuwają nad miastem codziennie
otwockie ulice piaszczyste pokrywa dziś asfalt i granit nad nimi anioły prześliczne w refleksach stylowych latarni nad Świdrem siadają przy brzegu lub w Parku przy Wiejskiej się zjawią o starym Otwocku gawędy poniosą w najdalszy punkt kraju
ref. otwockie otwockie anioły ich serca dobroci są pełne w drewniane werandy wtulone czuwają nad miastem codziennie
Piosenka jest na Fb, bo blog nie przyjmuje dużych plików