Archiwa tagu: wiersze Anna Kulesz

NOWY ROK 2026

Jaki pierwszy dzień Nowego Roku, taki rok kolejny. Bajki? Oczywiście, ale tego dnia warto w nie uwierzyć i oderwać się od bardzo trudnego dzisiaj życia. Jest niebezpiecznie , jak nigdy, jest drogo, jak dawno nie było, jest agresywnie, jest niepewnie, a do tego krótkie zimne dni, dlatego warto uprzyjemniać sobie życie tym co sprawia radość. Ja piszę wiersze i puszczam wodze fantazji.

marzenie sułtanki
Anna Kulesz

nazywaj mnie swoim światłem
księżycem w którego blasku
dotykać będziesz moich ust
niech słowa jak jedwab
otulą nas zapachem ambry
a moje imię niech będzie szeptem
między wersami
zanim dotkną mnie twoje dłonie

pisz mnie i myl się we mnie
nim poezja osiągnie doskonałość
chcę być słuchaczką
nie bohaterką legendy

zatrzymajmy się w półcieniu pragnienia
gdzie wersy cichną
tłumione miękkością zasłon
i przenikają powietrze
jak dym palonych ziół

gdzie słowa wiersza
płyną jak zapach róży
po murach pałacu

trwajmy w pragnieniu
aż słowo stanie się poezją
wyszeptane między oddechem a ciszą
zanim utrwali je atrament

fot. arch. Anna Kulesz

OTWOCKIE ANIOŁY

Anna Kulesz karton farby wodne
otwockie anioły
Anna Kulesz

otwockie anioły bajkowe
latają wśród sosen nad miastem
nie zawsze zobaczyć je można
nielicznym pokażą się czasem
szczęściarzy tych w niebo wpatrzonych
pozdrowią gdy lecą nad lasem
na rondach je spotkasz zielonych
wśród kwiatów i krzewów iglastych

ref.
otwockie otwockie anioły
ich serca dobroci są pełne
w drewniane werandy wtulone
czuwają nad miastem codziennie


chowają się w świdermajerach
na skwerach bywają i w parkach
uśmiechy malują na twarzach
każdego smutnego mieszkańca
sosnową woń mają ich skrzydła
a zapach nasyca powietrze
to właśnie jest ten mikroklimat
o którym od dawna wieść niesie

ref.
otwockie otwockie anioły
ich serca dobroci są pełne
w drewniane werandy wtulone
czuwają nad miastem codziennie


otwockie ulice piaszczyste
pokrywa dziś asfalt i granit
nad nimi anioły prześliczne
w refleksach stylowych latarni
nad Świdrem siadają przy brzegu
lub w Parku przy Wiejskiej się zjawią
o starym Otwocku gawędy
poniosą w najdalszy punkt kraju

ref.
otwockie otwockie anioły
ich serca dobroci są pełne
w drewniane werandy wtulone
czuwają nad miastem codziennie


Piosenka jest na Fb, bo blog nie przyjmuje dużych plików

CENNA NAGRODA

Nagrody zwykle są cenne, bo zawsze wieńczą jakiś wysiłek, pracę, zaangażowanie, ale też są wskaźnikiem, że to co się robi jest zauważalne, czyli komuś potrzebne.

Wczorajszy jesienny ponury dzień 17 listopada nie zapowiadał niespodzianek, ale zdarzyło się, że wieczorem eksplodował radością. Zdarzyło się coś bardzo dla mnie miłego. W MiGOK w Łochowie odebrałam nagrodę i dyplom za I miejsce w konkursie poetyckim podczas trwania XII Łochowskiej Jesieni Poezji „Przystanek Norwid”.

Wydarzenie uatrakcyjniła opowieść o Tuwimie, piosenki, muzyka i świetna recytacja wierszy przez reżysera i aktora Grzegorza Mrówczyńskiego.

Atmosfera przyjazna, dużo radości i choć za oknem smętnie, spotkanie pełne optymizmu i serdeczności.