Archiwa tagu: Anna Kulesz wiersze

INSPIRACJE – Anna Kulesz wiersze

Inspiracją do napisania wiersza może być absolutnie wszytko co wyzwala jakiekolwiek emocje czy refleksje.  Mnie zainspirowała kiedyś podróż pociągiem i powstał taki wiersz
Przemijanie Anna Kulesz grudzień 2018
 
zawieszona w zamyśleniu
dostrzegam uśmiech
na tle twarzy
znużonych podróżą
 
odwzajemniam go
z zakłopotaniem
 
odwracam głowę
w stronę uciekających pejzaży
za oknem ekspresu
 
kontury naszych twarzy
odbijają się w szybie
jak w tafli jeziora
i nakładają na krajobrazy
pajęczyną zapatrzenia
 
przystanki zrywają przędzę
twarze znikają
 
na kolejnej stacji
wychylam się przez okno
pozostawionych na szybie
spojrzeń

LIRYCZNIE I EROTYCZNIE – wiersze Anna Kulesz

lirycznie i erotycznie Anna Kulesz styczeń 2019
 
znowu we śnie
z tobą tańczę
mrok sali
dotyk nasz uwrażliwia
dłoni jedwabiem
wyczuwasz kształty
piersi pod suknią
jak owoc jabłoni
 
wplatasz żaru

zachłanny oddech

w nuty muzyki
pocałunkami
kaskadę włosów
odgarniając z karku
z pasją podróżnika
który celu sięga
 
biodra pulsują
szelestem sukni
napiętych mięśni
zmysłowego tańca
ciała otulone
dźwiękami muzyki
nienasyceniem
i pożądaniem
 
coraz goręcej

przywierasz wargami                        Anna Kulesz – pisak na kartonie

do ramion nagich
z których szal się zsuwa
 
tracimy oddech
puls sięga zenitu
 
i nagle pustka
wszystko się zmienia
w szarości nocy
rozdartej świtem
 
muzyka cichnie
nie czuję dotyku
 
senne iluzje
brzask z powiek strąca

ŚWIDERMAJERY

 

Anna Kulesz – akwarele na kartonie

Już chyba wszyscy wiedzą co to „świdermajery”, a jeśli nie to informacji w sieci jest zatrzęsienie. Ja zetknęłam się z tą nazwą, kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką. Moja ciocia nabyła taki domek i zapraszała mnie do siebie każdego lata. Były to tak cudowne chwile w moim życiu, że wspominam je z ogromnym sentymentem do dzisiaj , a wspomnienia są inspiracją malarską i poetycką.

Weranda pełna wspomnień       Anna Kulesz marzec 2015
 
Ażurowa weranda
zastygła w winorośli
jak zamek opuszczony
w słowiańskich legendach
 
do niej przyklejone
drewniane schodki
na których bose stopy
małej dziewczynki
odmierzały upływający czas
 
Tu dokonywały się
narodziny lalek
utkanych z dziecięcych fantazji
i kwiatowych płatków
 
tu rzeczywistość
zmieniała się w teatr
 
Dzisiaj pozostała tylko
koślawa ławka
i złamana deska w progu
ale miejsce jeszcze
ciągle pachnie
pomarańczowymi nasturcjami
choć świdermajery odchodzą
jak starzy ludzie
jak zapomniane bajki…