Archiwa tagu: Anna Kulesz wiersze

CZWARTKOWE HERBATKI – ANNA KULESZ WIERSZE

czwartkowe herbatki
Anna Kulesz

było to dawno z pół wieku temu
na jednej z ulic otwockich kresów
w świdermajerze w willi drewnianej
w czwartki sąsiadki miały spotkania
często też bywał proboszcz z parafii
zabawiał panie tak jak potrafił
sapiąc w fotelu siadał plecionym
bo brzuch obciążał bolące nogi
sutanny guzik z napięcia pękał
kiedy kolejne zjadał ciasteczka
żartował słuchał śmiesznych nowinek
aż do momentu kiedy godzinę
wieściły dzwony na mszę wieczorną
zrywał się wówczas żegnał z pokorą
mijał furteczkę która w lip cieniu
przysłuchiwała się pszczół brzęczeniu
wiekowe drzewa związane były
z długą historią tejże rodziny
bo gospodyni owej posesji
wychowywała tu swoje dzieci
wnuka kochała nad wszelką miarę
z córką kontaktu nie miała wcale
więc się oboje mocno wspierali
rekompensując matki niedbałość
niezwykle dobra była ta pani
miała przyjaciół wielu oddanych
siwe jej włosy spinała klamra
dla wnuka chciała być tak jak mama
lecz przyszła chwila dla wszystkich straszna
bo nagle zmarła przemiła babcia
werandę cisza smutku oplotła
okiennicami zakryto okna
nikt nie zaparzy już tam herbaty
z zapachem miodu lipowych kwiatów
w niedługim czasie wstrząs przeżyliśmy
bo wnuczek wyrok wydał na lipy
i w kilka godzin z maszyn warczeniem
wyrwano drzewa i ich korzenie
serca mieszkańców wypełniał smutek
gdy pnie ciągnięto w łańcuchy skute
zamiast drzew starych brama stanęła
i rozebrano świdermajera
wnukowi w życiu już się nie wiodło
ciągłe kłopoty miał z byłą żoną
pasmo awantur sprzeczki choroba
tak się skończyła historia owa

maj 2024



ANNA KULESZ WIERSZE

„Z nadejściem wiosny” -to tytuł jednej z piosenek na płytce. Jestem na etapie zabawy ilustracjami z AI. Nie potrzebne mi kredki, farby, ołówki, pędzle, a wystarczy pomysł. Opisuję dokładnie „mojej kumpelce” jaką chcę mieć ilustrację, a ona mi ją tworzy w ciągu kilku sekund. Czasami śmiesznie, czasami nie tak, jak bym chciała, ale czy w zabawie ma to aż takie znaczenie…

Dzisiaj miała utworzyć do tego wiersza z blondynką, która jest na wszystkich ostnio wymyślonych obrazkach, ale nie doprecyzowałam polecenia i wyszło, jak wyszło :0

z nadejściem wiosny
Anna Kulesz

motyle jeszcze śpią
dywan zieleni zwinięty
rozsypuję wokół uśmiech
niech wyrasta w trawach
soczystymi barwami

niech zakwitną wokół
bratki i niezapominajki
i wypełnią ogród zapachem raju

otworzę szeroko okna
zasłucham się w śpiew ptaków
i oddychać będę anielskim spokojem
zatracając granicę między Ziemią a Niebem

z kielichów konwalii
wypłynie słodycz
bzy w jaśminowych wiankach
jak boginie kwiatów
oszołomią wonią
rozkwitającej wiosny

kwiecień 2025

DZIEŃ MATKI

26 maja, to chyba najbardziej wzruszający dzień w roku, to największe święto dla każdego człowieka. Słowo MATKA zawiera w sobie wszystkie synonimy miłości, dobroci, współczucia, opieki… nawet nie ma co wymieniać dalej. Jest ważne dla najmniejszego i najstarszego człowieka.

W moim wspomnieniu pozostaje niezmiennie jako obraz piękna i dobroci.

przyniosę ci kwiaty  
(mojej mamie)
Anna Kulesz

przyniosę ci w bukiecie
niezapominajki
i białe rumianki
kwiaty które najbardziej lubiłaś

zawsze byłaś delikatna
i skromna jak one
twoja subtelność
przyciągała wzrok
a obecność ogrzewała serca

peszyły cię bukiety róż
oddawałaś je tym
którzy chcieli błyszczeć
sobie zostawiałaś tylko
troskę o innych

wszyscy cię kochali
za nadzieję którą dawałaś
za mądre słowa
za ciepło

przyniosę ci niezapominajki
i białe rumianki
położę z modlitwą
na marmurowej płycie

maj 2019

A zdjęcia przywołują wspomnienia.