Archiwa tagu: Anna Kulesz wiersze

WIERSZE Z MUZYKĄ ANNA KULESZ

Jest już okładka płytki, ale brakuje jeszcze kilku piosenek. Może do końca maja zamkniemy temat.

W tomikach zbieram wiersze, które trzeba przemyśleć, które czyta się kilka razy, żeby odkryć ich myśl. Natomiast piosenka powinna dawać od razu pełny obraz, bo słowa uciekają szybko, więc powinny malować to co autor ma do przekazania. Poniżej tekst „pożegnanie z morzem”.



pożegnanie z morzem
Anna Kulesz

mgłą nad łąkami płyną wspomnienia
bryzą nadmorską pachnie poranek
wiatr plącze włosy ich kolor zmienia
żegnać się z morzem idę na plażę

dotknąć stopami piasku raz jeszcze
słuchać jak woda szemrze i mruczy
patrzeć na grzywy fal rozpędzonych
wierząc że jeszcze tutaj powrócę
że znów cię spotkam w rześki poranek
gdy będziesz czekał na mnie ze słońcem
białe muszelki podasz na dłoni
jak symbol naszych nadmorskich spotkań

pójdziemy dziką plażą jak dawniej
a śmiech zagłuszy pomruki morza
w kroplach zastygną nasze spojrzenia
na mokrym piasku pozostaną ślady

będą wspomnieniem naszych spacerów
dopóki woda nie wygładzi brzegu
szczęśliwe chwile pozostaną w sercach
pamięć zachowa piękne wspomnienia

pójdziemy plażą dziką jak dawniej
a śmiech zagłuszy pomruki morza
w kroplach zastygną nasze spojrzenia
na mokrym piasku pozostaną ślady

JESZCZE KARNAWAŁ – wiersz

Jeszcze karnawał, więc kolejny wiersz też w tym duchu, ale tym razem wolny, czyli taki jakie lubię tworzyć najbardziej, chociaż może nie… najbardziej lubię białe. A do tego wiersza AI przerobiła moją fotkę sprzed wielu lat na taką karnawałową.

w karnawałowym szaleństwie
Anna Kulesz

szaleje karnawał przed Wielkim Postem
zasady zawisły na wieszakach w szatni
maski zakrywają twarze
i nie wiadomo kto jest kim

strzelają petardy uwalnianych emocji
cekiny świecą oryginalnymi metkami
potykają się o własne slogany
gubią kręgosłupy
między stołem a obiektywem

na pustych krzesłach siada czas
zaplątany we własne minuty
lub zastyga na boku
przewróconej butelki

toasty wznoszą się pod sufit
światło znika w dekoltach
absurdy rzeczywistości błyszczą
jak taca przesuwana w sali luster

wszystko co ważne
przelatuje obok
jak nadmuchany karnawałowy balon

nikt nie rozpoznaje prawdy
bo przebrana w żart
pozostanie niewidoczna
nawet gdy wszyscy zdejmą maski

styczeń 2026

KARNAWAŁOWE SZALEŃSTWA wiersz POD MASKAMI

pod maskami
szalony karnawał w poezji
Anna Kulesz

wszystko w karnawale uchodzi na sucho
bo maska zasłania prawdziwe emocje
w jednej parze tańczy szczerość z hipokryzją
a obie są w masce niewinnej istoty

a także ten co zwykle jest nad wszystko ponad
szaleje z wesołkiem bez opamiętania
bo nikt nie rozpozna go teraz w przebraniu
więc może bezkarnie figlować do rana

i ten niepijący moralista nudny
pije piąty toast za trzeźwość i umiar
inny tańczy tylko dla wielu polubień
dopóki telefon się nie rozładuje

wniosek płynie prosty z takich przebieranek
natura wyłazi choć na twarzy maska
ona nie przykryje co w człowieku siedzi
bo niełatwo ukryć prawdziwy charakter

styczeń 2026