Archiwa tagu: Anna Bielicka

CUDZE CHWALICIE, SWEGO NIE ZNACIE

27 listopada to był dzień pełen wrażeń i spotkań. Zakończenie  tego maratonu odbyło się w  Szkole Podstawowej im. Stanisława Mikołajczyka w Nadbrzeżu na zaproszenie pani dyrektor Anny Bielickiej. W ramach projektu  „Cudze chwalicie, swego nie znacie”, otwoccy poeci przeczytali swoje wiersze o Wiśle.

Wisła
Anna Kulesz

spina błękitem południe z północą
błyszczy o świcie jak srebrzysta wstęga
zrodzona w źródłach beskidzkiej góry
echo historii niesie w swoich nurtach

brzegi pamiętają okrzyki żołnierzy
łuny miast palonych przeprawy przez Wisłę
jej bieg porywał cierpienie i popiół
opadający złowrogim milczeniem

pośród łez i bólu rdza osiadła na dnie
w podwodnych archiwach echo alarmów
zawisły na brzegach komendy dowódców
ciężkie uderzenia wody w burty łodzi

historia zamknięta bieg rzeki leniwy
wieczorami pachną ogniska na plażach
gitara śpiewanie wokół śmiech i radość
w sercach bez wojen kolejnych pokoleń

pęcznieją bulwary dźwiękami muzyki
neony pobudzają czarną toń do życia
w zwierciadle wody pary zakochane
kryją się przed wzrokiem księżyca dozorcy

wiosną Wisła tworzy przestrzeń dla tradycji
topieniem marzanny żegnamy się z zimą
rzucamy do wody warkocze słomiane
płonąc giną w toni królowej rzek polskich

w lecie na plażach piłka gra ze słońcem
gwarem wypełnione wycieczkowe statki
a ona od wieków płynie środkiem kraju
pulsuje w majestacie tajemnicy trwania

A potem podziękowania i gorąca herbata z anyżem o slodko-korzennym aromacie.

OPBP – WIERSZE PACHNĄCE LATEM

Sobota 24 sierpnia 2024 to dzień w którym poezja poszybowała między korony drzew ogrodu Powiatowej Biblioteki Publicznej w Otwocku, kierowanej przez panią dyrektor Annę Bielicką. Poetyckie Lato kolejny raz z coraz większą grupą uczestników.

Lato pachnące poezją i sosnami, pachnące nutami w piosenkach Marka Połynki,  lato w barwnych sukienkach i kapeluszach uczestniczek spotkania. Organizatorzy to Otwocka Powiatowa Biblioteka Publiczna i Wydawnictwo Czas na Debiut Andrzeja Krzysztofa Malesy, który uświetnił spotkanie swoimi wzruszającymi wierszami o Wołyniu.

Przybyli poeci nie tylko z Otwocka i jego okolic, ale także z Warszawy i Brukseli.

Poezja łączy i uszlachetnia, pozwala zapomnieć, że życie czasami bywa trudne. Z ogromną przyjemnością przyjęłam zaproszenie do zaprezentowania swoich wierszy i obrazów, które były tłem tego wyjątkowego, pełnego elegancji, spotkania.

Mimo upału czas w cieniu drzew mijał szybko. Każdy uczestnik otrzymał podziękowanie i bukiet kwiatów.

A na koniec zwyczajowo wspólna fotka

Sponsorką oprawy muzycznej była uczestniczka wydarzenia Barbara Stocka, która również prezentowała wiersze ze swojego najnowszego tomiku.

W przerwach był czas na kawę, owoce, orzeźwiającą wodę z cytryną i miętą i na zdjęcia.

Szybko kończy się to co miłe. Następne takie spotkanie dopiero za rok.

PBP OTWOCK – PROMOCJA „DOGONIĆ MYŚLI”

Z przyjemnością przyjęłam zaproszenie z Powiatowej Biblioteki Publicznej na spotkanie autorskie promujące mój pierwszy tomik. „Pierwszy tomik, to jak pierwsze dziecko” – powiedzieli moi wydawcy czyli Ewa i Kazimierz Żarscy.

Każde spotkanie z życzliwymi osobami to wyjątkowe przeżycie. Nie jest istotne czy to widownia na występach, czy miłośnicy pisania lub malowania, bo zawsze jest to wybuch dobrej energii, serdeczności, a nawet spokoju i ciepła.

I bardzo ważna jest muzyka. Nie wyobrażam sobie bez niej życia, ani spotkania, dlatego zaprosiłam na nie skrzypka. Takie brzmienia wydały mi się najbardziej odpowiednie do wierszy z tomiku.

Oleksi Zirka zagrał m. in. utwory Mozarta, Roberta Stevena, Schuberta i Vivaldiego, a między nimi przyjaciele Beata Kazikowska

i Bernard Belka (Ben)

interpretowali wybrane wiersze. Najmłodsza uczestniczka Ola Kulesz przeczytała „obrus dla babci”.

Przesympatyczne spotkanie, dzięki niezwykle operatywnej i serdecznej Pani Dyrektor Annie Bielickiej, jej pracownikom i moim cudownym Gościom pozostanie na długo w pamięci. Sygnały od tych, którzy z ważnych powodów nie mogli uczestniczyć i tych, którzy ze mną byli, świadczą o tym, że wydarzenie było ważne dla nas wszystkich.

Często słyszę pytanie co mi sprawia większą przyjemność; malowanie czy pisanie. Nie potrafię wybrać, bo zależy to od nastroju. Kiedy chcę się wyciszyć, uciec od otaczającej agresji, zawiści, wulgarności, to tworzę kapsułę ciszy w której zamykam się z farbami i rozkoszuję tworzeniem na płótnie czy kartonie. Snuję wtedy wewnętrzne opowiadania, zamykam się z myślami. A kiedy coś mocno przeżywam, przeciw czemuś buntuję się, to odkręcam zawór bezpieczeństwa i wyrzucam emocje w formie wierszy. Poezja powstaje zawsze w efekcie jakiegoś bodźca, jednego nawet słowa, które możne zainspirować i dać początek, a potem są poprawki i rozwinięcie.

Kiedyś zapytano mnie czy więcej czasu potrzeba na napisanie wiersza czy na obraz. Tutaj też nie mam odpowiedzi, bo wiersze piszę tylko wtedy jak mam konkretną myśl, czyli w danym momencie. Skutek jest taki, że nie powstaje ich dużo, więc nie robię tego też na zamówienie. Nie, czasu nie potrzeba wiele ani na napisanie, ani na namalowanie, ale na wykończenie i kosmetykę, owszem, tak, ale w obu przypadkach jest to ogromna przyjemność. Wszystko co w życiu tworzyłam zawsze było przyjemnością.

Pani Dyrektor biblioteki Anna Bielicka utrwalona na fotce przez Krysię Obara-Morawską