Archiwa tagu: Anna Kulesz

PREZENT PRZEDWIGILIJNY

Bardzo lubię niespodzianki i taka mnie dzisiaj spotkała. Dzień przed Wigilią, to prawie jak pod choinkę. „Mikołaj” się pośpieszył i sprawił mi dużą przyjemność.

Napisałam niedawno słowa tanga pt. „Na Starym Rynku” i podesłałam Andrzejowi Maciejczakowi z sugestią, że może  kiedyś skomponuje do tego muzykę, bo przecież ciągle współpracujemy w SCENIE 50 + i wspólnie  tworzymy.  Owszem  zrobił to bardzo szybko, a nawet wykonał ją, nagrał i  i wstawił dzisiaj na YT  bez uprzedzania mnie. I taką miałam dzisiaj poranną niespodziankę, kiedy przypadkiem  zrobiłam to odkrycie 🙂 wchodząc na jego profil.

SCENA 50+ KOLEJNY WYSTĘP

 

Nadchodzi czas zaplanowanego występu w Klubie Batory OSM w Otwocku. „Kawiarniana atmosferka” potrzebuje dużej sceny, ale w tym klubie jesteśmy zawsze tak miło przyjmowani, że zdecydowaliśmy się wystąpić na mniejszej powierzchni.

„Aniołki Andrzeja” ustawiają się do wykonania żywiołowego refrenu „Cygańskiej ballady” autorstwa Andrzeja Maciejczaka.

Próby trwają, szlifujemy teksty na pamięć, a przychodzą jeszcze nowe pomysły. Dokładamy więc ciągle coś , więc scenariusz ulega subtelnej zmianie, bo w praktyce jest zwykle inaczej niż w  założeniach teoretycznych.  Wszystkie utwory w programie są naszego autorstwa. Nikogo nie naśladujemy, niczego nikomu nie podbieramy. Sami decydujemy jakie będą stroje, sami aranżujemy wykonania piosenek. Poprawiamy się wzajemnie, podpowiadamy najlepsze rozwiązania, bo SCENA 50+ jest po prostu NASZA. Brakuje nam jednego albo  dwóch mężczyzn grających na instrumentach, żeby odciążyć Andrzeja, który nam wszystkim akompaniuje przez cały czas trwania programu. To ogromny wysiłek, wiec szukamy.

PRZERWA BEZ PRZERWY

Po intensywnych próbach przed premierą naszego widowiska poetycko-muzycznego „Kawiarniana atmosferka” w NOK chcieliśmy trochę odpocząć, ale życie i tak ma swoje plany. Tak też niespodziewanie dostałam zaproszenie do Muzeum Karykatury przy Koziej na wernisaż, na którym miałam zaśpiewać kilka piosenek.

Akompaniował mi mój ulubiony muzyk Andrzej Maciejczak,twórca większości  piosenek, które wykonuję. Warunki nie były typowe dla solowego występu. Tuż obok przybyłych gości, wtopieni w klimat baśniowych rysunków na ścianach i oryginalnych grafik Bartłomieja Brosza tworzyliśmy poetycką całość.  Andrzeja zafascynował przed występem obraz piekła i na moment wprawił w zamyślenie.

A potem odbyła się  promocja tomików fraszek Marleny Wilbik z ilustracjami Bartłomieja Brosza. Rozmowa z autorką  i wspólne czytanie fraszek.

Fotka (z sieci) z gospodarzami wieczoru, obowiązkowo 😉

Było elegancko interesująco i smacznie , bo po części oficjalnej wszystkich gości zaproszono na poczęstunek barwny, efektowny i obfity przy lampce wina.

Na koniec jak zwykle jeszcze pamiątkowe zdjęcia. Robiono ich sporo, ale nie wiem czy do mnie dotrą, więc na razie tylko ta.