Archiwa tagu: antonina Kokszar

SORRY…

Tak,  długo nie robiłam wpisów, bo coś się zablokowało na moim blogu i musiałam szukać pomocy. Na szczęście Przyjaciele nie zawodzą, ale potem miałam jeszcze intensywne próby przed występem. Występ odbył się wczoraj. Zespół WYŻYNY z NOK wystąpił z musicalem pt. „Z piosenką po Warszawie” i ja w składzie zespołu. Zarówno organizatorzy jak i publiczność przyjęła nas serdecznie i ciepło.

Koncert odbył się w ogrodach MOPS przy ul. Świetojerskiej 12 A w ramach Letniego Festiwalu Seniorów, który organizowany jest każdego roku i trwa od lipca do września.

Piosenki i tańce na letniej scenie trwały prawie godzinę.

 

Dom Kultury Rakowiec – MUSICAL ANTONINY KOKSZAR

Przygotowania, przygotowania, nerwy napięte przed występem, a potem , jak z bicza strzelił, wszystko mija w ciągu chwili, emocje przechodzą i… cisza, która mobilizuje do kolejnych wyzwań, no bo „jak żyć” kiedy nic się nie dzieje.

Występ się udał, były owacje na stojąco, kwiaty, bisy, gratulacje no i zdjęcia na których Włodek Kulesz uchwycił najciekawsze momenty widowiska i reakcje artystów. Teksty wierszowane mojego autorstwa, które połączyły wykonywane piosenki też świetnie wtopiły się w całość wystawionego przez nas widowiska. Kolejny występ już niedługo.

rozgrzewka przed występem

a to już przed widownią

barwność, taniec, ruch, to mocne strony tego przedstawienia

na scenie ciągle coś się dzieje

NOK – WIOSENNY KONCERT

 

********************

AUTOR  ZDJĘĆ  WŁODEK KULESZ

Rewelacyjny wiosenny koncert odbył się wczoraj w NOK. Artyści zespołu wokalnego WYŻYNY pod kierownictwem Antoniny Kokszar, przywitali widownię odśpiewanym Polonezem Rycerskim, a następnie ruszyli do tańca przy dźwiękach wspaniałego poloneza Wojciecha Kilara wprawiając przybyłych gości w zachwyt i… wzruszenie.Koncert był bardzo urozmaicony. Żywiołowe polki przeplatane nastrojowymi piosenkami o wiośnie i dawnymi starej Warszawy. W rytm tanga, twista i walca tańczono na scenie i przed sceną porywając widzów do wspólnej zabawy. Na zakończenie goście i artyści zaśpiewali razem „Niech no tylko zakwitną jabłonie…” powtarzając tę piosenkę na bisy.

**************

Po pobycie w szpitalu nie odzyskałam jeszcze na tyle siły, żeby wystąpić z zespołem, ale kibicowałam z widowni i całym sercem wspierałam artystów.

******