WRZEŚNIOWE URODZINY

Jeszcze kilka, no kilkanaście,  lat wstecz obchodziłam tylko imieniny. Przyjęcia proszone, mnóstwo kwiatów, bo lipiec , tańce i rozmowy do późnych godzin nocnych. Często wychodziliśmy z tańcami do ogrodu korzystając z pełni lata. A potem były przełomowe urodziny i wszystko się zmieniło,

bo od tamtej pory robię tylko urodziny. Nie, nie że czas się zatrzymał, ale  wbrew wszystkiemu nie przeszkadza mi dzień przypominający o wieku.

Przełomowe przyjęcie starałam się zrobić tak, żeby pozostało w pamięci mojej i gości na długie lata.

Były przystawki, płonące dania (zdjęcie), ale i ogromny wysiłek.

Kolejne lata mijały z bardziej lub mniej uroczystymi spotkaniami, ale dopiero dzisiaj nachodzą mnie wspomnienia i refleksje, że to już tyle czasu mam za sobą…

jak z bicza strzelił latka minęły
duże przeżycia i sprawy małe
wielu przyjaciół już ze mną nie ma
lecz wielu nowych życie mi dało

wspaniałe dzieci dobre troskliwe
gromadka wnucząt serce raduje
nic dzisiaj więcej już mi nie trzeba
choć lat przybywa dobrze się czuję

serce radością całe wypełniam
nie ma w nim miejsca na żale smutki
bo choć dziesiątki lat przeleciały
ciągle to dla mnie jest czas za krótki

tylu serdecznych ludzi  spotykam
dzielimy się ciepłem i dobrym słowem
WSZYSTKIM za życzenia bardzo dziękuję
piję szampana za WASZE ZDROWIE (Anna Kulesz wrzesień 2018)

Zrobiłam na tę okazję mozaikę przemijania począwszy od zdjęcia na którym mam   trzy lata i kończąc zdjęciem na którym mam , hm… nieco więcej…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.