Kolejny zestaw to grafika. Praca w lewym dolnym rogu dla mnie samej była zaskoczeniem.Skąd takie połączenia i takie symbole? Rozumiem ją częściowo dopiero teraz, dopiero po pandemii, ale cały przekaz jeszcze do mnie nie dociera.

Kolejny zestaw to grafika. Praca w lewym dolnym rogu dla mnie samej była zaskoczeniem.Skąd takie połączenia i takie symbole? Rozumiem ją częściowo dopiero teraz, dopiero po pandemii, ale cały przekaz jeszcze do mnie nie dociera.


Czy jest bardziej uniwersalne warzywo od dyni? To składnik nie tylko popularnych, ale i wyszukanych potraw. W plackach, ciastach, marynatach, zupach. Leczące pestki

i efektowna ozdoba na przyjęciach, zabawach, spotkaniach. Pojawia się pod koniec lata i daje się przechować do następnych zbiorów.

Stanowi też świetny obiekt dla fotografujących. Przy obecnych możliwościach smartfonów nie trzeba nawet korzystać z aparatu fotograficznego, żeby ze zwyklej dyni stworzyć dzieło. Nie potrzeba też specjalnych umiejętności, ale żeby zrobić wyjątkowe ujecie, dobrze wykadrować, uchwycić nastrój chwili, o… to już wymaga wrażliwości i artystycznej wyobraźni.
Na dowód tego wklejam zdjęcie, które dostałam od zaprzyjaźnionej osoby (prawa autorskie!).

Zdjęcie jak obraz. Zachwyciło mnie i trudno wzrok oderwać. Kolorystyka to dzieło Natury, a jakby przemyślana przez twórcę tego obrazu. Doskonale uchwycone emocje, wysiłek dziewczynki ciągnącej i emocjonalne wsparcie drugiej, siedzącej na wózku. Niesamowity klimat zdjęcia porównywalny z dziełami malarskimi.
Taniec jest w mojej naturze. Odkąd pamiętam tańczyłam wszędzie gdzie się dało; w sadzie, w mieszkaniu, w lesie… przy muzyce i bez niej. Nic dziwnego, że pojawił się też w moich obrazach.

W dzieciństwie doskonale bawiłam się sama śpiewając, tańcząc, tworząc spektakle z udziałem swoich lalek i psa Szumika, który był moim pierwszym i najcudowniejszym kompanem w zabawach. Robił to o co poprosiłam, nie mądrzył się i okazywał wielką radość bycia ze mną. Jadł moje zupki (nigdy nie narzekał, że za słone… ) z piasku i nasion babki lancetowatej, której było mnóstwo w sadzie cioci. Owczarek, a łagodny jak baranek.
