
„Ukochane równanie profesora” Yōko Ogawy to wyjątkowa książka, która zniewoliła moje serce. Świetnie napisana i porusza temat, który był dla mnie zawsze trudny. Matematyka. W tej historii znalazłam odpowiedź na pytania… Jak można się nią rozkoszować, jak wpływa na nasze życie i jak je reguluje, a nawet, ile jest w niej poezji. Gdybym spotkała takiego matematyka w swoim życiu, to zapewne wszystko co było w niej dla mnie niejasne i trudne, stałoby się pasją. Ale takiego szczęścia nie miałam i patrzyłam na temat zupełnie z innej strony.
Chciałabym mieć tę książkę, ale na razie fotki kilku stron jak zwykle




„Ukochane równanie profesora” to pasjonująca opowieść o matematyce, profesorze, który strącił pamięć w wypadku i funkcjonował potem w miarę sprawnie w oparciu o cyfry. To opowieść o przyjaźni, wyrozumiałości, empatii, o pięknych relacjach międzyludzkich. We mnie dodatkowo obudziła zachwyt dla matematyki, na którą patrzę teraz zupełnie inaczej i na której opiera się prawie wszystko.

W trakcie czytania nie dawało mi spokoju pytanie, kto jest twórcą matematyki, kto podporządkował jej nasze życie?
Przypuszczam, że zapewne sama Natura, bo wszechświat działa według matematycznych reguł. Na nim opiera się matematyka, fizyka, przyroda, a w obecnych czasach matematyka jest podstawą działania telefonów, Internetu, bankowości, w czym wykorzystuje się algorytmy i kody binarne.
Profesor z powieści opowiada się zdecydowanie za tym, że matematyka istniała i nie wymyślamy jej teraz, ale ciągle ją odkrywamy. Zapewne proces powstawania był długi i być może jest efektem wielu działań. Chyba dzisiaj tego się nie dowiemy, bo wszechświat istnieje podobno od około 13, 8 miliarda lat. To niewyobrażalny czas i chyba nie jesteśmy jeszcze w stanie określić co się przez te lata wydarzyło.
Książka niesamowicie rozbudziła moją ciekawość i zainspirowała do szukania, czy np. te nadzwyczajne barwy zwierząt, to też matematyka. Wyczytałam, że jak najbardziej, bo opiera się na geometrii i równaniach różniczkowych.
Pasjonujący temat i uwierzyć mi trudno, że taka mała, niepozorna książeczka o matematyce , której nigdy nie polubiłam, wywołała na późnym etapie mojego życia, tak ogromną chęć poznawania jej mocy.

