LANY PONIEDZIAŁEK

Piękny słoneczny dzień. Niebieskie niebo bez jednej chmurki, a zimno jak pod koniec zimy. W dzieciństwie i młodości ten dzień był tak ciepły, że chodziłam tylko w sukience i podkolanówkach, czy skarpetkach. Tak, taka była moda. Teraz podkolanówki noszą chyba tylko babcie pod spodnie albo długie spódnice. Tradycja oblewania wiadrem wody też zanika i z tego jestem bardzo zadowolona, ale w dalszym ciągu, unikam wychodzenia z domu w drugi dzień świąt. Zabawę ma zwykle tylko oblewający, ale los bywa czasami przewrotny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.