Archiwa tagu: Biuro Podróży ARTUR

BP”ARTUR” W SDK

 

Koniec roku to czas podsumowań, tak i  kierownik Klubu Wars i Sawa z SDK, Grzegorz Jasiński, zaprosił klubowiczów na wspomnienia z tegorocznych wycieczek. Cudownych wycieczek.

Ale podsumowanie nie oznacza końca. Padły nowe propozycje na kolejne podróże, bo na to samo spotkanie przybyła do nas właścicielka Biura Podróży „ARTUR” , Ewa Dixon, która nam te wycieczki od kilku lat organizuje, wkładając w nie całe swoje serce.Już w progu zasypano ją pytaniami i serdecznymi słowami przywitania.

Pani Ewa  przedstawiła,  solidnie opracowane na naszych wcześniejszych rozmowach, konkretne już  propozycje wycieczek. Być może spełni się moje kolejne marzenie  i może zobaczę miasto o którym śnię  od wielu lat… od bardzo wielu lat. Miasto pełne tajemnic , do dziś też  jeszcze niewyjaśnionych, obfite we wspaniałe zabytki, bogate w historię, malownicze miasto moich pragnień. Takie mam o nim wyobrażenie. Na razie wędruję tam tylko  wirtualnie i … nie zapeszam.

BIURO PODRÓŻY ARTUR – JUBILEUSZOWA WYCIECZKA

Kolejna wycieczka z Biurem Podróży ARTUR. Tym razem  nad Zalew Zegrzyński  z okazji podsumowania 11 roku działalności Klubu Seniora „Wars i Sawa” przy Staromiejskim Domu Kultury. Do klubu należę od samego początku i jestem  współautorką  logo klubu utworzonego z Grzegorzem Jasińskim, który jest również założycielem klubu.

Wycieczkę prowadziła doskonale przygotowana pełna energii i humoru pani Agnieszka. Punkt pierwszy programu to Kuligów – wieś letniskowa nad Bugiem ze Skansenem Kultury Ludowej i Ziemiańskiej

gdzie uczestniczyliśmy w  warsztatach ceramicznych.

Każdy mógł wykonać naczynie z gliny, bo przecież „nie święci garnki lepią”, ozdobić je farbami i zabrać na pamiątkę.

Klimat skansenu jest wyjątkowy, bo i właściciel jego, pan Wojciech,  takiż sam. Serdeczny, otwarty pasjonat. Wszystkiego można tu dotknąć, o wszystko zapytać.

Eksponaty w skansenie wykorzystane były wielokrotnie na potrzeby kręconych filmów . Jednym z nich był Miś 2.

W Ryni spacerowaliśmy brzegiem jeziora.  Panorama Zalewu Zegrzyńskiego i barka desantowa sił amerykańskich z II Wojny Światowej, będąca dawnym pływającym teatrem jak te na wodach Missisipi, to dobry temat na fotografowanie. W tle Wyspa Euzebia.

Na zakończenie dnia rejs statkiem po Zalewie Zegrzyńskim

i ognisko z pieczeniem kiełbasek. Dwa żywioły i my, żywioł trzeci – seniorzy z Warsa i Sawy; pełni radości i życia.

Pogoda dopisała wyśmienicie, humory też, a podsumowanie działalności klubu Wars i Sawa z dużym zaangażowaniem   kierownika Grzegorza Jasińskiego, wypadło rewelacyjnie. Wspaniałe wycieczki, interesujące prelekcje profesjonalnych wykładowców to tylko część programu realizowanego w ciągu minionych lat. Na sali konferencyjnej SDK, gdzie odbywają się czwartkowe  spotkania trudno pomieścić wszystkich klubowiczów, a na wycieczki zawsze jest więcej  chętnych niż miejsc w autokarze. Jak w PRL kiedy trzeba było być pierwszym w kolejce, żeby cokolwiek udało się nabyć. Dodatkowym atutem jest doskonale układająca się współpraca z Biurem Podróży ARTUR, a w zasadzie  jego właścicielką Ewą Dixon, pełną kultury, ogromnej wiedzy i humoru.

 

BAWARIA – nie tylko zamki

No tak… nie tylko zamki, chociaż to one były głównym celem wycieczki do Bawarii. O  pałacach Ludwika II już napisałam, oczywiście w ogromnym skrócie, a teraz kilka innych atrakcji, które Biuro Podróży ARTUR, włączyło do programu:

DREZNO, to najpiękniejsze miasto Saksonii, przez które wiodła nasza droga. Krótki spacer po starówce, trochę historii i nawiązanie do elektora saskiego Augusta Mocnego, który  został wybrany jako August II na króla Polski. Uwielbiał zabawy, alkohol i kobiety, które ciągle zmieniał. Najdłużej trwała fascynacja  hrabiną Cosel. Miał z nią troje dzieci, ale ożenić się nie chciał. W efekcie  hrabina została uwięziona i spędziła w zamku Stolpen 49 lat. Dwa lata temu miałam okazję być tam z wycieczką, dlatego pozwolę sobie wkleić zdjęcie fragmentu tamtego zamku.

I już wracam do Drezna. August Mocny swoje umiłowanie do przepychu wyraził w kompleksie pałacowo-zamkowym pod nazwą Zwinger, nazywanym klejnotem Drezna, z licznymi rzeźbami, fontannami, kolumnami bram i Muzeum Porcelany.

*

Kolejne miasto to NORYMBERGA, słynąca z procesów norymberskich  i właśnie tam, przed Pałacem Sprawiedliwości zatrzymaliśmy się na chwilę. To miejsce gdzie Międzynarodowy Trybunał Wojskowy  sądził 21głównych przedstawicieli reżimu narodowosocjalistycznego oskarżonych o zbrodnie przeciwko pokojowi i ludzkości.

W oparciu o „zasady norymberskie” powstała  Karta Międzynarodowego Trybunału Wojskowego która jest do dzisiaj  podstawą Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze.

Jak piszą przewodniki „Norymberga w czasach Świętego Cesarstwa Rzymskiego miała status wolnego miasta imperialnego”.  Po tych czasach został zamek gdzie wdrapaliśmy się mimo upału.

i szachulcowe domki

Trzeci dzień wycieczki to MONACHIUM. Zwiedzanie wioski olimpijskiej

i udało mi się zrobić słabą fotkę podświetlonego wieczorem slynnego stadionu Alianz-Arena