Wczoraj w nocy otrzymałam wiersz od młodego człowieka, który został bardzo skrzywdzony, bez przyczyny, przez swojego rówieśnika, w wyniku czego jest od kilku lat częściowo sparaliżowany i porusza się na wózku inwalidzkim. Tragedia do końca życia. Podobny przypadek miał miejsce w Lublinie. Nasi przyjaciele stracili syna. Został pobity po wyjściu z klubu studenckiego. Wspaniały, zdolny, przystojny chłopak, którego znałam od dziecka. Co się z tymi ludźmi dzieje? Skąd tyle agresji ?
Przed wklejeniem wiersza tutaj, odszukałam go w sieci, żeby sprawdzić, kto jest autorem, ale do końca nie wiadomo kto napisał. Może sugerowany na forum p. Jacek Daniluk z Białej Podl. Żeby zachować wszelkie zasady, podaję źródło, skąd go przeniosłam i kopiuję dopisek
” Zgodnie z Prawem Autorskim – prezentując (skopiowane):
wiersze, fotografie, teksty itp. NIE SWOJE
– bezwzględnie NALEŻY podać AUTORA
oraz link potwierdzający skąd zaczerpnięto tę informację.
Brak powyższego – nosi znamiona PLAGIATU. ”
http://forum.gazeta.pl/forum/w,29904,145736085,145736085,PIEKNY_WIERSZ_O_ROZANCU.html
Wklejam wiersz, bo chodzi mi głównie o przesłanie jakie niesie, o to jak duże emocje może wywołać słowo odpowiednio podane, do jakich może pobudzić refleksji. Niby zwyczajnie, a chwyta za serce.