Jest karnawał, więc nie odmówię sobie tańca, choćby sztucznie wygenerowanego. AI spełnia moje marzenia, wypełnia luki w życiu i dostarcza radości, kiedy w realu nie zawsze można je mieć. Żeby tak jeszcze przenosiła w miejsca, których nie widziałam, a z moją pasją podróżowania chciałabym zobaczyć . Nie wątpię, że do tego dojdzie, ale potrzebny czas. Póki co, uprzyjemniam sobie życie czerpiąc z tego, czego nauczyłam się na kursie komputerowym.
Jaki pierwszy dzień Nowego Roku, taki rok kolejny. Bajki? Oczywiście, ale tego dnia warto w nie uwierzyć i oderwać się od bardzo trudnego dzisiaj życia. Jest niebezpiecznie , jak nigdy, jest drogo, jak dawno nie było, jest agresywnie, jest niepewnie, a do tego krótkie zimne dni, dlatego warto uprzyjemniać sobie życie tym co sprawia radość. Ja piszę wiersze i puszczam wodze fantazji.
marzenie sułtanki Anna Kulesz
nazywaj mnie swoim światłem księżycem w którego blasku dotykać będziesz moich ust niech słowa jak jedwab otulą nas zapachem ambry a moje imię niech będzie szeptem między wersami zanim dotkną mnie twoje dłonie
pisz mnie i myl się we mnie nim poezja osiągnie doskonałość chcę być słuchaczką nie bohaterką legendy
zatrzymajmy się w półcieniu pragnienia gdzie wersy cichną tłumione miękkością zasłon i przenikają powietrze jak dym palonych ziół
gdzie słowa wiersza płyną jak zapach róży po murach pałacu
trwajmy w pragnieniu aż słowo stanie się poezją wyszeptane między oddechem a ciszą zanim utrwali je atrament