BAJKOWE SŁONECZNIKI

Na dworze deszcz, ale u mnie na blogu jeszcze słonecznie, czyli słonecznikowo. Tym razem nie farby olejne, nie pastele, ale gwasz. Tę technikę też lubię, bo maluje się szybko, bez rozpuszczalników i można gdziekolwiek, nawet na kolanie. Potrzeba niewiele miejsca, a to w moich warunkach mieszkaniowych ma ogromne znaczenie.

Dzisiejsze słoneczniki są takie bardziej bajkowe. Patrzą w stronę słońca, bo to ono nadaje im tę radosną barwę. Toną w błękitach nieba i zieleni otoczenia, wyzwalają pozytywne emocje. Można się o tym przekonać patrząc na obrazek przez chwilę… poczuć ciepło, zapach ziół i kwiatów i usłyszeć brzęczenie owadów. Cudowna przyroda.

Anna Kulesz- gwasz na kartonie

SŁONECZNIKI

Jeszcze jeden obraz jesiennych słoneczników. Namalowałam ich sporo, bo przynoszą radość i spokój, który dzisiaj jest nam szczególnie potrzebny. Świat się rozszalał, Putin zaczepia jak kot myszkę na przemian różne kraje i obserwuje co z tego wyniknie. Na ile sobie może pozwolić, jak w przypadku Krymu czy Ukrainy. Wszyscy mamy świadomość, że jeśli się coś zacznie, to będzie koniec, bo nasza cywilizacja osiąga już to, o czym mówią hinduskie święte pisma np. Mahabharata i o czym ostrzegają przepowiednie, które czasami się sprawdzają. No, ale miałam nie politykować, więc kontynuuję słoneczniki. Bukiet malowałam z natury, na kartonie suchymi pastelami. Lubię pastele, choć ciągle trzeba myć ręce. Rozcieram farby palcami. Wspaniałe uczucie. Warto spróbować, bo to jakby myśli, które kładzie sie na papier jak pędzlem.

Anna Kulesz suche pastele na kartonie

SŁONECZNIKI

Robi się jesiennie. Z dnia na dzień, przez jedną noc lato zamieniło się w jesień. Rude liście, rude kasztany i ja prawie ruda. Słońce przenika włosy, przenika splątane gałęzie. Jeszcze wczoraj odprężałam ciało w gorących promieniach. Lubię poczuć jak cała pulsuję ciepłem. W każdym milimetrze ciała krew nabiera prędkości, rozszerza się i powoduje wewnętrzne miłe drgania, odżywia mnie. Jeszcze łapię to ciepło, robię zapasy na zimę. Czy słońce może zniknąć, wypalić się ? Tak przypuszcza nauka… ale to jeszcze nie teraz, nie jutro, jeszcze nie…

Maluję słoneczniki, bo one są jak słońce. Pastele pozwalają zatrzymać lekkość obrazu, ciepło… ale ten obrazek to połączenie pasteli z akrylami. Wiem, nietypowe, ale czy wszystko musi być w życiu podręcznikowe? Nie jestem profesjonalistą, więc mi wolno malować sercem.

Anna Kulesz farby akrylowe i pastele na kartonie

SNY MALOWANE czyli mój sposób na (do)życie