Archiwa tagu: Wanda Dusia Stańczak

FLIRT Z POEZJĄ – SAP

Na FB pojawiła się piękna inicjatywa SAP-u  na którą zareagowałam.

fot. z FB z profilu Wandy Dusi Stańczak

Swoje utwory zaprezentowało 21 uczestników i błyskawicznie otrzymaliśmy dyplomy.Tym razem mój niestety  wypisany na pseudonim artystyczny Zosia Kozłowska, którego czasami używałam, a który teraz często wywołuje nieporozumienia. Nie przewidziałam, że kiedykolwiek będę za coś nagradzana i że będzie on powodem zamieszania .

W promieniach słońca Anna Kulesz (Zosia Kozłowska)
 
rozkołysane wiatrem ptaki
połykają resztki marzeń sennych
zanurzonych w trawie
powleczonej mgły jedwabiem
 
słońce obsypuje złocistym pyłem
splątane loki drzew
i dotyka ciepłem
uśpione jeszcze ramiona ogrodu
 
labirynt gałęzi przenika błękit
tworząc z zielenią witraże
pełne ezoterycznych form
w których światło wiruje
i odsłania dekolty
nabrzmiałe dojrzałością owoców
 
brzęczą miodowe roje
wyszukując niecierpliwie nektaru
jak usta spragnione pocałunków
zaplątanych w promienie słońca
i liści budzącego się ogrodu

ZASZEPTAŁO FIOŁKOWO – Międzynarodowa Antologia SAP

ZASZEPTAŁO FIOŁKOWO – Międzynarodowa Antologia SAP pod patronatem Wandy Dusi Stańczak, już wydrukowana. Urocza okładka, którą zaprojektowała  Renata Cygan z Londynu, aż pachnie z daleka.

fot. z profilu Wandy Dusi Stańczak na FB

Ze względu na bezpieczeństwo nas wszystkich, odbiór na razie jest niemożliwy. Muszę poczekać na wygaśnięcie epidemii. Na razie mogę wstawić kolejny wiersz, który wysłałam do tomiku.

Mamie Anna Kulesz
mała buteleczka Soir de Paris na toaletce
bez trudu dawała ukryć się w dłoni
 
oglądałam ją wiele razy
 
przez kobaltowe szkło patrzyłam na słońce
zapach fiołków przenosił mnie w świat marzeń
 
mały koreczek trudno było wyjąć
tylko tobie się to udawało przed wyjściem do teatru
wtedy mieszkanie napełniało się słodko-gorzką wonią fiołków
 
cieszyłam się że po powrocie opowiesz mi o sztuce
ale przykro mi było że zostaję
połykane łzy miały smak fiołkowej goryczki
stłumionej słodkim całusem na dobranoc
 
mały flakonik ciągle przypomina tamte wieczory
zapach fiołków pozostał w nim do dzisiaj
*

 

SAP W KLUBOKAWIARNI „ŻYCIE JEST FAJNE”

Klubokawiarnia przy Grójeckiej 68. Po schodkach na antresolę. Tutaj, raz w miesiącu, spotykają się członkowie Stowarzyszenia Autorów Polskich, poeci, sympatycy, przyjaciele, znajomi poetów i właściwie wszyscy, którzy piszą, śpiewają, czytają, albo tylko słuchają. Przyjeżdżają z innych miast, żeby spotkać się, porozmawiać o poezji, wymienić doświadczenia i wypić dobrą kawę,

albo specjalnie parzoną herbatę z owocami, ziołami etc. Tym razem pojawili się  poeci z Augustowa, Łodzi, Legionowa, a nawet Moskwy (tej polskiej). Też tam docieram   na ile mi czas pozwala i niezbyt późna pora spotkań. Tak było i dzisiaj. Miałam ochotę wziąć udział w turnieju jednego wiersza, którego tematem była kawa.O kawie, jak i o miłości, można opowiadać na różne sposoby, dlatego konkurs mnie zainteresował.

I był to dla mnie dzień bardzo radosny, bo otrzymałam dyplom z III miejscem.

Jurorka z ramienia Rady SAP, prezes Oddziału Wanda Dusia Stańczak zaprosiła do oceny zgłoszonych anonimowo wierszy Annę Czachorowską i Jana Stanisława Meissnera.

Przy okazji spotkałam osoby z którymi widuję się rzadko, a z którymi rozmowa sprawia mi dużo przyjemności.

Znajomi z Terra Poetica ze Stajni Literackiej Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, a również tacy, których  znam twórczość a nie znamy się osobiście.

Miło było spotkać Izę Zubko, która niedawno wróciła z Indii, gdzie prezentowano jej wiersze w tamtejszym języku. Przywiozła mnóstwo wspaniałych wrażeń, wzruszeń na których opowiedzenie nie było tu zbyt dużo czasu. I Marię Bednarek, którą znałam tylko z wierszy we wspólnej różanej antologii.

Jola Bogusławska dokumentuje spotkania na zdjęciach

a o całość dba prezes Wanda Dusia Stańczak

i sekretarz Joasia Jakubik.

Wiersze czytane były  w kilku językach, a spotkanie wzbogaciły występy artystyczne, a był to krótki spektakl poetycki na dwa głosy przedstawili Irena Posiewko i Leszek Sobolewski z Augustowa.

Muzycznie uatrakcyjnili wieczór Wanda Rybak (wokal) oraz Sławek Germaniuk (muzyk, akompaniator), a także Ola Wilk (wokal).