Kiedyś napisałam piosenkę o tańczącej Kujawiance,

Kiedyś napisałam piosenkę o tańczącej Kujawiance,

Powrót do domu, to tylko tytuł mojego debiutanckiego obrazka wykonanego w programie Paint.net, którego uczę się siedząc z przymusu w domu. Grafik rysuje piórkiem, ale ja piórka nie mam, więc zmuszam myszkę, żeby chodziła tak jak chcę. Jest to trudne, ale coś tam dzisiaj z niej wydusiłam. Zważywszy, że wszystko robię na czuja, bo programu nie znam, to efekt nie jest tragiczny.

Narastająca nienawiść, kocioł sprzecznych interesów, destabilizacja kraju, a w tle, tak chyba teraz już tylko w tle, epidemia. Coraz słabsze państwo od środka… to znane z historii sytuacje, ale nikt dzisiaj nie przewidzi czy konsekwencje też będą podobne . Uciekam od tych dywagacji, bo kwitną konwalie, a ja zgrabiłam niedawno liście…







