Archiwa tagu: Anna Kulesz obrazy

ANNA KULESZ OBRAZY

W tym zestawie są wszystkie pory roku na moich obrazach. Codzienność podsuwa tematy. Można wybrać motyw do wiersza, felietonu, albo po prostu zrobić zdjęcie. Życie pędzi, umykają zdarzenia, piękne chwile i jeśli nie zatrzymamy ich w jakiejkolwiek formie, to znikają bezpowrotnie. Piszę pamiętniki niemalże przez całe swoje życie i zdarza się, że czytając dawne wpisy, mam wrażenie, że pisał to ktoś inny, bo niektórych faktów w ogóle nie pamiętam. Mózg działa wybiórczo, dba o to, żebyśmy go nie zaśmiecali, ale niektóre drobne sytuacje warte są przypomnienia.

Teraz utrwalam barwy jesieni. Nie muszę ich wyszukiwać, wystarczy zatrzymać się na ulicy idąc po zakupy. Tyle jest piękna wokół. Za dwa dni nie będzie już tych bordowych liści.

W doniczkach jeszcze ciągle kwitną pelargonie, choć nawet ich nie podlewam. Ponieważ wykazują tak dużą odporność, jutro to zrobię. Niech trwają do pierwszych mrozów.

ANNA KULESZ OBRAZY

Nie lubię pająków, ale mam świadomość, że sporo ich mieszka w moim domu. To nieuniknione, gdy wokół są drzewa, a okna ciągle otwarte, aż do jesieni. Dobrze, że nie widzę jak się wspinają po ścianach, czy szukają miejsca w niedostępnych dla mnie kątach mieszkania. Wędrują pewnie nocami, brrr… może i po kołdrze, chociaż wyczytałam, że unikają ludzi. Jednak dzisiaj siedząc przy komputerze wychwyciłam kątem oka jakąś ruchliwą czarną fasolę na krótkich nogach. Zerwałam się z łomotaniem serca, jak bicie dzwonu w pobliskim kościele przed mszą świętą i zamarłam w paraliżującym bezruchu z kapciem w ręku, bo fasola wtopiła się w ciemne wzory tureckiego dywanu. Czuję się dziwnie, bo może powędrowała do sypialni, gdzie i ja za chwilę się znajdę. Na spokojny sen chyba liczyć nie mogę, więc moje neurony nie zregenerują się odpowiednio. Wcale nie przekonują mnie argumenty, że pająk to symbol szczęścia i ochrony domu i, że zachęta do rozwijania twórczych umiejętności i kreatywności. Ale, ale… w poprzednim wpisie narzekałam na brak inspiracji. Podobno zwierzęta wyczuwają nastroje, więc może jednak to jakiś znak?

Jednak zanim się zdecyduje, żeby zasnąć z wizją wędrującej po pokoju czarnej fasoli, to zajmę wyobraźnię obrazkami. Jeden nawet jest z pajęczyną.