Archiwa tagu: miłość

FIOŁKI, WIOSNA I MIŁOŚĆ

Nie można cały czas tkwić w jednym temacie. Epidemia, koronawirus,  będzie motywem wiodącym jeszcze przez bardzo długi czas, dlatego muszę oderwać się od tego na chwilę. A co, jak nie wiosna i miłość, będzie najlepszym zastępstwem.  A jak wiosna i miłość to słońce i fiołki. Dzisiaj znalazłam pierwszy w moim ogrodzie, dlatego będzie wiersz o fiołkach.

Fiołki od…       Anna Kulesz

 ktoś je położył na brzegu stołu
leżały jak rozsypane dzwonki
na których słońce pozostawiło
złoty pocałunek
 
zebrała je w bukiet
i otoczyła listkami w kształcie serc
 
rozdzwoniły się
słodko-gorzką wonią
odgrzebanych wspomnień
i zgasły szybko w jej dłoniach
jak tamta miłość
która nie mogła przetrwać

SKAŁA – KSIĄŻKA PEŁNA ŁEZ

20161123_151904

Kończą się warsztaty pisarskie PISZEMY+ organizowane przez Stowarzyszenie Dziennikarzy i Dokumentalistów KONCENTRAT i znowu mi szkoda,że tak krótko, bo wiedza prowadzących duża i atmosfera jaką stworzyli , bardzo serdeczna . Zawsze czerpię cudowną energię z takich międzypokoleniowych spotkań.

Kiedy się rozchodziliśmy otrzymałam od jednej z uczestniczek książeczkę jej autorstwa na pamiątkę znajomości i z sympatii do mojego bloga. Byłam bardzo zaskoczona, bardzo mile zaskoczona.

Podziękowałam, wrzuciłam książeczkę do plecaka i pognałam do autobusu. Jeszcze nie ruszył, a ja już zabrałam się do czytania. Najpierw , jak zawsze, dokładnie analizuję to co na okładce.Autorka pisze, że jej „SKAŁA” to opowieść o samotności i braku miłości między ludźmi. Nic nowego – myślę – temat istnieje od zawsze. Ale jakoś dziwnie już te pierwsze słowa wywołały lekki ucisk w gardle, a może sposób w jaki są napisane. Kiedy zaczęłam czytać łzy trudno było opanować.

Coś takiego mi się nie zdarza. Dlaczego tak reaguję – karciłam się,ale po przeczytaniu jej wiem. Książka jest tak napisana jakby siedział ktoś obok i opowiadał swoją historię licząc na zrozumienie słuchającego. Opis uczuć jest tak prosty, szczery i sugestywny, że porusza wszystkie struny. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiej otwartości i zwykle to co boli pokrywamy glazurą obojętności, agresji albo żartu. Taka jest pierwsza połowa książki, bo druga zdecydowanie wycisza i wskazuje drogę gdzie szukać skutecznego lekarstwa na samotność i brak miłości, żeby życie na ziemi nie stało się piekłem. O tym jest „SKAŁA ” Lucyny Kopczyńskiej.

Każdego dnia przydarzają nam się takie zaskakujące sytuacje, które jakby „spadają z nieba” i ubogacają nasze życie. Ja nie spodziewałam się, że zostanę obdarowana książką od osoby, którą widziałam dwa razy i tylko przez krótką chwilę wymieniłyśmy ze trzy zdania.