Archiwa tagu: Stowarzyszenie Autorów Polskich

ANNA KULESZ – KOLEJNY DYPLOM

Taka miła przedświąteczna niespodzianka. Kolejny dyplom, tym razem za wiersz DŁOŃ uzyskany w TJW ogłoszonym przez Stowarzyszenie Autorów Polskich. Nie mogłam odebrać go osobiście, choć miałam zamiar wziąć udział w spotkaniu, wyjątkowo atrakcyjnym, bo przedświątecznym. Jednak nie wszystko można zrealizować, mimo ogromnych chęci. Na spotkaniach SAP bywam rzadko, ale korzystam z zaproszeń do wspólnego pisania i prezentowania swoich prac kiedy tylko jest to możliwe. Udział w takich poetyckich zlotach pozostawia zawsze miłe wspomnienia i nowe ciekawe znajomości, które trwają potem w różnych formach.

dłoń 
Anna Kulesz

stała przygarbiona przed kościołem

drobna postać 
owinięta chustą z motywem kraty 
jak więzień nieudanego życia

wysunięta  dłoń drżała z chłodu
tworząc zniekształconą reumatyzmem niszę 
do której wpadła moneta

zacisnęła ją przytulając do serca
linia życia dotknęła linii miłości
zasrebrzył się płatek śniegu
roztopiony w kąciku oka

współczucie nie ma dźwięku
dławi w gardle

WIERSZE Z RÓŻĄ W HERBIE – SAP

 “Pąsowe wersy” – wiersze z różą w herbie – międzynarodowa antologia

*

Z przyjemnością odebrałam swoje  tomiki Międzynarodowej Antologii Stowarzyszenia Autorów Polskich. Cieszę się, że  moje wiersze zaistniały w Pąsowych Wersach pośród pięknej poezji innych Autorów. Znalazła się tutaj też  piosenka o różach i zazdrości, towarzyszącej zwykle gorącej miłości. Muzykę do tego tekstu skomponował Andrzej Maciejczak, a wykonujemy ją w programie autorskim SCENY 50+, pt. “Kawiarniana atmosferka” 

Zazdrość – piosenka
(Anna Kulesz)
Piliśmy wino czerwone
wśród krzewów róży pachnącej
mówiłeś jak bardzo kochasz
lecz głupia zazdrość zniszczyła
nasze uczucie gorące
Wspominam tamte chwile
gdy piję wino sama
nikt róż mi nie przynosi
i nie całuje z rana
Serce z rozpaczy pęka
choć wolna jestem jak wiatr
w marzeniach ust twych szukam
bo miłość ciągle w nas trwa
Czekam by znowu zakwitły
róże czerwone jak wino
szeptem rozpalisz me ciało
na płatkach podasz jak nektar
gorącą szaloną miłość
Znów tango zatańczymy
w magicznym splocie ciał
jeśli na inną spojrzysz
wpadnę w zazdrości szał
W ramionach twoich silnych
usłyszę jeszcze raz
kłamstwo że do mnie wrócisz
bo minął błędów czas
dlatego
Nie chcę już twoich obietnic
i róż czerwonych jak wino
niech inne będą zazdrosne
ja się zakocham w podróżach
a zacznę od San Marino

SAP – WYNIKI KONKURSU POETYCKIEGO “MGŁA”

18.10.2019  na FB, na profilu prezesa Stowarzyszenia Autorów Polskich O/Warszawskiego II Wandy Dusi Stańczak, ukazał się wpis, który ogromnie mnie ucieszył. Ucieszył dlatego, że informował o wynikach konkursu poetyckiego w którym otrzymałam III miejsce. Po odbiór dyplomu muszę zgłosić się osobiście, więc przyjemność otrzymania go nastąpi dopiero w przyszłym miesiącu, a na razie zdjęcie z tego spotkania

i tekst wpisu, który  jest w każdym słowie ważny, więc po prostu go skopiowałam:

Po wakacyjnej przerwie spotkaliśmy się na “DACHU” poetycko-muzycznym. Tym razem w “Życie jest fajne – miejsce pracy dorosłych autystów”. Na antresoli, w fajnym klimacie. Zjechało kilkadziesiąt osób, m,.in. z Mławy, Pabianic, Łodzi, Nadarzyna, Złotokłosu. No i, oczywiście, z Warszawy.

Wanda Dusia Stańczak wręczyła Nagrody im. Bolesława Prusa, przyznane przez Kapitułę przy Radzie Głównej Stowarzyszenia Autorów Polskich. Otrzymali je: Maria Bednarek i Tadeusz Knyziak – osoby, które zasługują na uhonorowanie ich zaangażowania w utrwalaniu wizerunku SAP, w szerokim rozumieniu. Nagrodzeni podzielili się swoją poezją

Wystąpili również inni poeci. m,in. goście z Mławy – Wiesława Palewska i Halina Wylot, reprezentujące Związek Twórców Ziemi Zakrzeńskiej w Mławie.

Do jury Turnieju Jednego Wiersza Wanda Dusia Stańczak zaprosiła oboje laureatów Nagrody im. Bolesława Prusa – Marię Bednarek i Tadeusza Knyziaka oraz Alinę Kuberską. Tematem była “MGŁA”. A oto werdykt:
I miejsce – Stanisław Kruszewski
II miejsce – Ewa Jowik
III miejsce – Anna Kulesz

Wyróżnienia: Mira Umiastowska, Marta Wawrzyk i Stanisława Ossowska.

A to mój nagrodzony wiersz

Dziewczyna z mgły Anna Kulesz
 
zjawiła się niespodzianie
w oddechu szarego poranka
uwalniając spod czapki
kaskadę mgnień rudozłotych
 
roziskrzyły się jak pochodnia
blaskiem na sennych twarzach
i tańcem wokół jej oczu
barwy piwa niedojrzałego
 
dźwięk telefonu zaplątał się
w śmiech niby w przędzę złotych nici
i znikła na przystanku
jak utkana z mgły
pozostawiając blaski
roześmianych oczu
*

A po miesiącu odebrałam dyplom

*