Archiwa tagu: Styl świdermajer

ŚWIDERMAJERY

 

Anna Kulesz – akwarele na kartonie

Już chyba wszyscy wiedzą co to „świdermajery”, a jeśli nie to informacji w sieci jest zatrzęsienie. Ja zetknęłam się z tą nazwą, kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką. Moja ciocia nabyła taki domek i zapraszała mnie do siebie każdego lata. Były to tak cudowne chwile w moim życiu, że wspominam je z ogromnym sentymentem do dzisiaj , a wspomnienia są inspiracją malarską i poetycką.

Weranda pełna wspomnień       Anna Kulesz marzec 2015
 
Ażurowa weranda
zastygła w winorośli
jak zamek opuszczony
w słowiańskich legendach
 
do niej przyklejone
drewniane schodki
na których bose stopy
małej dziewczynki
odmierzały upływający czas
 
Tu dokonywały się
narodziny lalek
utkanych z dziecięcych fantazji
i kwiatowych płatków
 
tu rzeczywistość
zmieniała się w teatr
 
Dzisiaj pozostała tylko
koślawa ławka
i złamana deska w progu
ale miejsce jeszcze
ciągle pachnie
pomarańczowymi nasturcjami
choć świdermajery odchodzą
jak starzy ludzie
jak zapomniane bajki…

CUKIERNIA SOSENKA w OTWOCKU – wiersze Anny Kulesz

Od lat niewielki otwocki budynek w stylu świdermajer pracuje na swoją popularność. To nowy budynek, ale zachowuje architekturę jaką charakteryzuje się linia Anin – Śródborów.

 

Przychodzą tu dzieci i dorośli. Na ciastka, na lody, na słodkie spotkania. Zawsze jest ruch. Też tam bywam z wnukami  i to sprawiło, że na ich prośbę napisałam bajkę o Cukierni Sosence trochę zmyśloną, a trochę prawdziwą jak to w bajkach bywa.

Bajka dla Oli pt.”Cukiernia Sosenka w Otwocku”
Anna Kulesz grudzień 2016
W Otwocku nad jeziorkiem skrytym wśród sosen
stanął duży pałac ku uciesze gości
Bawiono się świetnie z muzyką i tańcami
aż kiedyś miał miejsce tam taki przypadek
 
Wiotka niby lilia panna słodka w tańcu
na środku parkietu rzuciła wybrańca
Nadąsana że w pląsach na jej stópkę stanął
wcale nie przeprosił choć tak wypadało
 
Pobiegła do wyjścia gdzie schodów w dwie strony
strzegą tłuste Amorki skrzydłami zdobione
Piękna tancereczka wybrała tę w lewo
w lesie się znalazła na jeziorka brzegu
 
Za nią wybiegł chłopak co ją adorował
lecz kierunki zmylił w prawo się skierował
Już stracił nadzieję że odszuka dziewczę
umyślił że pójdzie nad jeziorko jeszcze
 
Choć w dwie różne strony pobiegli oboje
to miłość w to samo miejsce ich przywiodła
W objęcia sobie padli on na przeprosiny
zapytał o życzenie swej pięknej dziewczyny
 
Jej oczy zielone rozjaśnił blask słońca
i o porcję lodów poprosiła chłopca
Wtedy dwie miłości dwa silne pragnienia
sprawiły że powstała Sosenka Cukiernia
 
W niej się pojawiły kolorowe lody
desery serniczki i ciastka miodowe
Na miejscu jeziorka fontanna dziś błyszczy
a lody z Sosenki znają tutaj wszyscy