Archiwa tagu: Kazimierz Nowacki

KAWIARNIANA ATMOSFERKA w KLUBIE LEKARZA

 

autor plakatu – Krzysztof Bloch

Dzisiaj nasza Grupa SCENA50+ miała przyjemność wystąpić z autorskim programem KAWIARNIANA  ATMOSFERKA w Klubie Lekarza .Nasza praca  została uhonorowana pełną widownią. To dla nas największa radość i nagroda za pracę.

 

fot. Kazimierz Nowacki

fot. Joasia Głazek

Lidzia Stankiewiecz zaprasiła  naszych gości na spacer do Łazienek uwodząc piosenką  „ Łazienkowskie mgły” autorstwa Andrzeja.

fot. Joasaia Głazek

A potem …

fot. Joasia Głazek

tango „Zazdrość” z muzyką Andrzeja Maciejczaka i moim tekstem zostało przyjęte jak zwykle bardzo ciepło. Widocznie temat zazdrości nikomu obcy nie jest ;-). Tym bardziej jak można ją  trochę przerysować  na wesoło.

fot. Joasia Głazek

Cygańska ballada w całości autorstwa Andrzeja, rozgrzewa każdą widownię, choć tutaj  było mało miejsca na pokazanie jej z rozmachem.

fot. Joasia Głazek

I na koniec serdeczne podziękowanie od organizatorów i jeszcze raz „Zazdrość”

fot. Joasia Głazek

ZROZUMIEĆ CZŁOWIEKA

Zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wywołuje bardzo różne reakcje, od prawdziwego żalu i współczucia rodzinie po niecenzuralne wręcz wpisy na forach społecznościowych. Może nie tyle dotyczy to bezpośrednio zmarłego, co jest okazją do wylania kolejnego wiadra pomyj na wszystko z czym i z kim jedni się nie zgadzają lub inni nie dają sobie narzucić. Nie zacytuję tutaj tych komentarzy, bo blog to nie śmietnisko z odpadami, ale ciągle jeszcze zaskakuje mnie agresywny i niecenzuralny ton takich wpisów, który płynie z jednej jak i z drugiej strony. To chyba taka forma zastępcza, kiedy nie potrafi się użyć sensownych argumentów, to najłatwiej opluć i posłużyć się wulgaryzmami, bo to niezawodny środek, żeby wywołać zainteresowanie czyli reakcję negatywną u części, ale poklask u pozostałych. Żadna skrajność nie jest dobra jak i myślenie w kierunku wyłącznie swoich racji. Niestety, większość  nie potrafi stanąć po środku i rozważyć wzajemnych argumentów, bo do tego trzeba mieć umiejętność krytycznego patrzenia na siebie, a dopiero w drugiej kolejności wyszukiwanie błędów u innych.  Ale są ludzie, którzy po mistrzowsku potrafią posłużyć się słowem w sposób, żeby nikogo nie urazić, a podkreślić to co powinno być wartością.  Tak zrobił Kazimierz Nowacki w wierszu

Tolerancja.

Za dawnych czasów tak nie było
Nienawiść rośnie wśród narodu
Bo zapomniano co to miłość
– Serca zmrożone w bryłę lodu

Każdy chce mieć dziś swoją rację
Nie da podważyć argumentów
Własną buduje demokrację
Kto z innej opcji nie ma wstępu

Przecież jesteśmy z jednej gliny
Jednego celu wszyscy chcemy
Nie wytykajmy sobie winy
Budujmy piękno wspólnej ziemi

Nie bądźmy tacy – tak jak oni
Nie dajmy siebie piekłu wchłonąć
Nie zaciskajmy w pięści dłoni
Niech w nas przyjaźnią – serca płoną [Kazimierz Nowacki]

obrazek z FB

To wiersz napisany na gorąco pod wpływem aktualnego wydarzenia, emocjonalny. Jest wielu ludzi myślących podobnie jak Autor, ale są tacy którzy dają upust wrogości i nienawiści przy każdej okazji. Bez argumentów, na podstawie urojonych oskarżeń wylewają tę nienawiść na ludzi o innych poglądach wulgaryzmami , krzykiem i najlepiej na forach żeby pokazać wielu i namącić w głowach, tym, którzy z myśleniem samodzielnym mają trochę na bakier. Widać jak szybko tacy dołączają bezmyślnie do wspólnego krzyku nienawiści znajdując w tym satysfakcję. Nie ma tu znaczenia przynależność polityczna, ani wiek, ani wykształcenie czy zajmowane stanowisko albo wyznawana wiara, bo wszystko zależy od charakteru, wrodzonej kultury i zrozumienia drugiej osoby. Otwarcie na drugiego człowieka na jego inność i przyczyny tej inności z jednoczesnym powściągnięciem szybkich osądów i szybkich niekontrolowanych reakcji. Wzajemne odszukanie w sobie pozytywów i dochodzenie do wspólnych rozwiązań w konstruktywnej dyskusji. Potrzebny do tego dystans do siebie, czyli realna, a więc krytyczna ocena siebie przede wszystkim, a potem innych na zasadzie spokoju. Każdy krzyk, każde obraźliwe słowo wyzwala agresję. Każde kłamstwo budzi nieufność, ale przykład idzie z góry. Wielu polityków krzyczy w przemówieniach, że czas wytępić tych, którzy mają inne poglądy , a za chwilę przy innej okazji ci sami , że czas skończyć z nienawiścią, pogardą. Śmiać się czy płakać? Kłamstwo, obłuda, czy liczą na to, że nikt nie pamięta ich  wcześniejszych gróźb?

Miłość serdeczność  zrozumienie i prawda , nawet w najtrudniejszych sytuacjach, owocuje porozumieniem i spokojem czego właśnie nam najbardziej teraz potrzeba. Potrzeba nam też takich wierszy czy innych form artystycznego przekazu, które  promują zrozumienie i akceptację drugiego człowieka, bo miłość rodzi miłość, a prawda –  zaufanie.

BOŻE CIAŁO

Znalazłam dzisiaj w sieci wiersz Kazimierza Nowackiego, który zwrócił moją uwagę i za zgodą autora mogę go wkleić.

Moje życie jedyne

Dotykam czasu – zmurszałego drzewa,
co rzuca cienie na trawę zieloną.
Powiedz mi, powiedz, lub cicho zaśpiewaj,
nisko się pokłoń zeszłowiecznym klonom.

Ja wciąż pamiętam, jak biegałem boso
wśród żółtych mleczy i stokrotek polnych,
albo pod rękę szedłem sobie z nocą,
od wszelkich zmartwień byłem wtedy wolny.

Nadal Cię wielbię, me życie kochane
– choć mi nie było nocami wyśnione,
lecz wciąż z radością się budzę nad ranem,
że jeszcze mogę cieszyć się Twym plonem.

Gdybym na nowo kiedyś się narodził,
mógł wybrać wreszcie swoją słuszną drogę,
szukając pewnie bym się nie nachodził,
bo bez wątpienia
poszedłbym za Bogiem.

Kazimierz Nowacki/ z tomiku – Spacery z Eurydyką

Obraz – M. Szczepańska